Muły węglowe to odpady powstające głównie podczas przeróbki mechanicznej węgla, np. w procesie wzbogacania lub odmulania. Moim zdaniem to bardzo ciekawy temat, bo pokazuje, jak w branży przeróbki kopalin praktycznie nic się nie marnuje. Zamiast traktować muły jako zwykły odpad, coraz częściej poddaje się je rekultywacji i odzyskowi energetycznemu. Produkcja energetycznych granulatów z mułów węglowych jest już od wielu lat powszechną praktyką w polskich zakładach górniczych. W procesie tym muły są odpowiednio odwadniane, a potem prasowane lub pelletowane, żeby uzyskać materiał o stabilnej, powtarzalnej granulacji i właściwościach spalania. Takie granulaty często spełniają normy jakościowe do spalania w kotłach przemysłowych czy nawet w domowych instalacjach grzewczych, choć oczywiście zawsze trzeba kontrolować zawartość siarki i popiołu. Przetwarzanie mułów na energetyczne granulaty to sposób na ograniczenie zalegania odpadów i dobry przykład gospodarki o obiegu zamkniętym, bo nie tylko odzyskujemy energię, ale też poprawiamy bezpieczeństwo środowiskowe wokół zakładów przeróbczych. Z mojego doświadczenia, warto pamiętać, że muły węglowe raczej nie nadają się do produkcji wyrobów budowlanych (jak cegły czy pustaki) ani do nawozów – tu normy jakości są inne i zazwyczaj muły nie spełniają kryteriów chemicznych tych branż.
Temat zagospodarowania mułów węglowych jest dość szeroki i łatwo tu o nieporozumienie, zwłaszcza gdy porównujemy je z innymi odpadami poprzemysłowymi. Często można spotkać się z opinią, że muły węglowe mogłyby być użyte do produkcji sztucznych nawozów czy mieszanek bitumicznych, ale to raczej nieporozumienie wynikające z mieszania różnych rodzajów odpadów. Muły węglowe powstają głównie w trakcie wzbogacania węgla i są to drobnoziarniste, wilgotne frakcje, w których dominuje węgiel, ale występują także skały płonne i popiół. Zawartość składników mineralnych i potencjalnie szkodliwych związków chemicznych sprawia, że nie są one dopuszczone do zastosowań rolniczych – produkcja nawozów wymaga bardzo ścisłej kontroli składu, a muły zwyczajnie nie spełniają tych norm ani nie gwarantują stabilności parametrów. Jeśli chodzi o mieszanki bitumiczne do budowy dróg, to też jest tutaj spore ograniczenie – tego typu materiały muszą mieć odpowiednią wytrzymałość, niską zawartość związków szkodliwych, a także być odporne na warunki atmosferyczne. Muły są za słabe, za bardzo zmienne i z reguły powodują więcej problemów, niż pożytku w takich zastosowaniach. Podobnie w przypadku produkcji cegieł i pustaków – tu kluczowy jest skład mineralny, odporność na temperatury wypału czy też wytrzymałość mechaniczna, a muły węglowe nie spełniają tych wymagań technicznych. Najbardziej racjonalnym i zgodnym z branżowymi standardami wykorzystaniem mułów węglowych jest ich przetwarzanie na energetyczne granulaty, które po odpowiednim przygotowaniu mogą być efektywnie spalane, odzyskując energię i minimalizując negatywny wpływ na środowisko. Często błędne skojarzenia wynikają z tego, że inne przemysłowe odpady faktycznie znajdują zastosowanie w budownictwie czy rolnictwie, ale akurat muły węglowe nie są do tego przeznaczone i takie próby byłyby niezgodne z przepisami oraz zdrowym rozsądkiem technologicznym.