Akurat wybór czwartku jako dnia, w którym była największa strata metalu w odpadzie, to bardzo trafne podejście. Jeśli spojrzeć na uzysk składnika w koncentracie, to ten parametr mówi nam, ile procent metalu zostaje wydobyte z całej masy surowca i trafia do produktu końcowego, czyli koncentratu. Im niższy uzysk, tym więcej cennego metalu bezpowrotnie ucieka do odpadów, co w praktyce jest niekorzystne zarówno ekonomicznie, jak i środowiskowo. W czwartek uzysk wyniósł tylko 90,01%, czyli aż 9,99% metalu zostało utracone w odpadach. Z mojego doświadczenia wynika, że takie spadki uzysku mogą mieć różne przyczyny, np. niewłaściwe ustawienia urządzeń, zmiana charakterystyki wsadu lub problemy z flotacją. W praktyce codzienna kontrola parametrów uzysku pozwala szybko wychwycić nieprawidłowości i minimalizować straty. Firmy przeróbcze, które dbają o wysokie uzyski i niskie straty, mają zdecydowanie przewagę na rynku – i to nie tylko finansowo, ale też wizerunkowo, bo mniej odpadów to mniej problemów środowiskowych. Dlatego bardzo ważne jest właściwe analizowanie takich danych i szybkie reagowanie, jeśli tylko pojawia się tendencja spadkowa. Standardy branżowe wręcz nakazują ciągłe monitorowanie uzysku i natychmiastowe wdrażanie działań korygujących przy większych stratach. Często nawet drobna optymalizacja parametrów procesu pozwala poprawić wyniki. Dobrze znać takie niuanse, bo to naprawdę przydaje się w pracy.
Wiele osób patrząc na takie tabelki, skupia się bardziej na zawartości składnika w koncentracie albo wybiera dzień, gdzie ta wartość jest najniższa, myśląc, że to właśnie wtedy metal został najbardziej „stracony”. Ale to nie do końca tak działa. Kluczowy tutaj jest uzysk składnika w koncentracie – to on wskazuje, jaki procent całkowitej ilości metalu udało się odzyskać. Jeśli uzysk jest wysoki (np. ponad 98%), oznacza to, że niemal cały metal znalazł się w koncentracie, a bardzo mało przeszło do odpadów. Z drugiej strony, przy niższym uzysku, nawet jeśli zawartość składnika w koncentracie jest wysoka, to w odpadach zostaje więcej cennego metalu, co jest niepożądane z punktu widzenia efektywności procesu. Częstym błędem jest mylenie zawartości procentowej w wyrobie z efektywnością odzysku – to dwie różne kwestie. W poniedziałek i środę uzysk był ponad 98%, więc strata metalu była minimalna. Wtorek i czwartek to już wartości około 90%, a więc prawie 10% metalu przepadło w odpadzie. Jednak to właśnie w czwartek była najniższa wartość uzysku – 90,01%, co czyni ten dzień najbardziej problematycznym pod względem strat. Typowym problemem jest też skupianie się na jednostkowych wartościach, zamiast spojrzeć na cały proces technologiczny i jego bilans. Dobre praktyki przemysłowe uczą, by zawsze porównywać uzysk i analizować, dlaczego w danym dniu proces mógł zawieść. Czasem przyczyną są zmienne parametry wsadu, innym razem awarie lub nieoptymalne ustawienia maszyn. Warto o tym pamiętać i zawsze dążyć do jak największego ograniczenia strat – to ważny element profesjonalnej przeróbki kopalin.