Na rysunku naprawdę dobrze widać, jak działa pompa wirowa, i to jest właśnie jej największy atut w wielu zakładach przeróbki surowców. Pompa wirowa, zwana też odśrodkową, wykorzystuje siłę odśrodkową generowaną przez obracający się wirnik do przemieszczania cieczy. Podczas pracy ciecz wpływa osiowo do wnętrza pompy, gdzie zostaje przechwycona przez łopatki wirnika. Następnie, pod wpływem ruchu obrotowego, ciecz jest wypychana na zewnątrz korpusu, zyskując na prędkości oraz ciśnieniu. To rozwiązanie daje naprawdę dobre efekty przy transporcie zawiesin, szlamów czy wody technologicznej – moim zdaniem niezastąpione, jeśli liczy się efektywność i niezawodność. Z praktyki wiem, że pompy wirowe są szeroko wykorzystywane zarówno w przesyłaniu czystych cieczy, jak i w instalacjach, gdzie występują cząstki stałe. Warto pamiętać, że dobrze dobrana pompa wpływa nie tylko na wydajność całej linii technologicznej, ale też na jej bezpieczeństwo pracy. Branża od lat stosuje standardy takie jak PN-EN ISO 5199, które określają wymagania wobec tego typu urządzeń. Kluczowe jest tu też prawidłowe odpowietrzenie pompy przed rozruchem – z mojego doświadczenia, jeśli się o tym zapomni, można uszkodzić wirnik albo nawet cały silnik. Pompy wirowe są bardzo uniwersalne, a ich zaletą jest prosta budowa, łatwość obsługi i stosunkowo niska awaryjność, jeśli się je regularnie konserwuje. W praktyce, patrząc na takie schematy, od razu rozpoznaję charakterystyczny sposób napełniania i działania wirnika.
Analizując rysunek, łatwo się pomylić, bo podobne schematy czasem pojawiają się przy różnych urządzeniach w przeróbce kopalin, ale tu akurat nie chodzi o młyn palcowy, sito odwadniające ani kruszarkę młotkową. Młyn palcowy to typ urządzenia rozdrabniającego, w którym materiał jest poddawany działaniu obracających się palców lub bijaków – nie ma tu charakterystycznego wirnika z łopatkami i nie zachodzi przepływ cieczy na zasadzie siły odśrodkowej. Sito odwadniające natomiast bazuje na przesiewaniu i oddzielaniu wody od ziaren cząstek przez ruch drgający lub obrotowy. W przypadku sita nie znajdziemy elementów generujących podciśnienie i nie zobaczymy, by ciecz była transportowana przez obracający się wirnik w sposób pokazany na ilustracji. Jeśli chodzi o kruszarkę młotkową, to jej zadaniem jest rozdrabnianie materiału za pomocą szybko obracających się młotków, które uderzają w nadawę – zupełnie inny mechanizm, a w dodatku nic nie wskazuje na transport cieczy. Najczęstszy błąd polega tu na utożsamianiu ruchu obrotowego z procesami rozdrabniania lub przesiewania, podczas gdy w tym przypadku kluczowe jest zrozumienie, że mamy do czynienia z pompowaniem cieczy, czyli procesem transportu hydraulicznego. Moim zdaniem warto zawsze spojrzeć na kontekst branżowy – wirniki z łopatkami, napływ płynu i jego wypływ pod ciśnieniem to klasyczny przykład pracy pompy wirowej, a nie urządzeń do rozdrabniania czy przesiewania. W praktyce pomyłki zwykle wynikają z niedostatecznego rozróżnienia funkcji podstawowych urządzeń – tu transport cieczy jest sednem, a nie jej rozdrabnianie czy przesiewanie.