Odpowiedź nr 4 jest prawidłowa, bo tylko ta nadawa spełnia warunek, że minimum 80% ziarn ma poniżej 0,1 mm średnicy. Na wykresie widać wyraźnie, że krzywa oznaczona jako 4 przecina poziom 80% dokładnie przy wartości 0,1 mm albo nawet ciut wcześniej, co oznacza, że spełniamy technologiczne wymaganie do flotacji wstępnej. W praktyce to jest bardzo istotne, bo jeżeli nadawa nie będzie odpowiednio rozdrobniona, to flotacja nie będzie efektywna – duże ziarna będą spadać do odpadów, a razem z nimi wartościowa miedź. Branżowe standardy, np. w KGHM czy innych dużych zakładach przeróbczych, bardzo rygorystycznie podchodzą do kontroli składu ziarnowego. Moim zdaniem, często się o tym zapomina na etapie produkcji i potem są straty na wydobyciu. Warto też pamiętać, że dobór parametrów rozdrabniania pod wymagania flotacji to kluczowy etap i każda „optymalizacja” na przesiewaniu wpływa potem na wydajność procesu. W codziennej pracy dobrze jest kontrolować nie tylko samo 80%, ale i rozkład całej frakcji poniżej 0,1 mm, bo zbyt duża ilość najdrobniejszych ziarn może z kolei pogorszyć selektywność flotacji. To tak naprawdę kompromis pomiędzy rozdrabnianiem a kosztami energetycznymi. Z doświadczenia wiem, że operatorzy często właśnie przez analizę takich wykresów szybciej wyłapują nieprawidłowości niż przez same tabele z laboratoryjnych analiz.
Wybór dowolnej innej nadawy niż oznaczona jako 4 nie spełnia kryterium technologicznego wymaganego przy flotacji wstępnej miedzi. Kluczowy jest tutaj skład ziarnowy materiału – jeśli nadawa nie zawiera przynajmniej 80% ziarn o średnicy poniżej 0,1 mm, to proces flotacji stanie się mało efektywny. Na wykresie można zauważyć, że krzywe oznaczone jako 1, 2 i 3 nie osiągają poziomu 80% dla wartości 0,1 mm – są wyraźnie poniżej tej granicy, co od razu dyskwalifikuje te nadawy jako poprawne do tego procesu. Typowym błędem jest tu kierowanie się samym kształtem krzywej lub mylne odczytywanie punktów przecięcia, bez dokładnej analizy wartości osi X i Y. W praktyce takie pomyłki często prowadzą do podania do flotacji zbyt grubego materiału, czego skutkiem jest obniżona efektywność odzysku surowca, większa ilość strat i wzrost kosztów dalszego rozdrabniania lub konieczność ponownego przesiewania. Pomyłki te wynikają najczęściej z niedostatecznej kontroli parametrów rozdrabniania lub niedokładnej interpretacji wyników analiz laboratoryjnych. Moim zdaniem, przy odczytywaniu takich wykresów zawsze warto zrobić sobie dodatkową linię pomocniczą na wykresie – poziom 80% – wtedy od razu widać, które krzywe „łapią się” na ten wymóg. Takie podejście jest standardem w nowoczesnych zakładach przeróbczych i zdecydowanie minimalizuje ryzyko błędnych decyzji technologicznych.