Na tym schemacie pokazano klasyczny rozdział nadawy w separatorze elektrycznym, czyli tzw. separatorze elektrostatycznym. To bardzo typowe rozwiązanie wykorzystywane w przeróbce kopalin, szczególnie do rozdzielania mieszanin minerałów o różnych właściwościach przewodnictwa elektrycznego. Szczególnie dobrze sprawdza się przy oddzielaniu ziaren przewodzących, takich jak np. siarczki czy grafit, od ziaren nieprzewodzących (np. kwarc, skalenie). Działanie separatora polega na wprowadzeniu nadawy na obracający się bęben lub wałek, który znajduje się w polu elektrostatycznym. Ziarna przewodzące rozładowują się na powierzchni, tracą ładunek i pod wpływem siły grawitacji spadają bliżej, tworząc koncentrat. Z kolei ziarna nieprzewodzące utrzymują ładunek dłużej i odpychane przez pole elektrostatyczne spadają dalej – trafiają do odpadów. To rozwiązanie jest używane na świecie od wielu lat, szczególnie tam, gdzie inne metody są nieefektywne, np. przy bardzo drobnych frakcjach. Moim zdaniem warto znać to urządzenie na egzaminie, bo choć nie jest to separator uniwersalny, to w określonych warunkach nie ma sobie równych. Spotyka się je np. w zakładach wzbogacania rud cyny, wolframu czy przy recyklingu tworzyw sztucznych. Ważne – w praktyce, poprawna identyfikacja separatora i umiejętność doboru metody do składu nadawy to podstawa efektywnej przeróbki.
Schemat przedstawia rozdział nadawy na zasadzie różnic w przewodnictwie elektrycznym, a nie grawitacyjnym, magnetycznym czy dielektrycznym. Separator grawitacyjny bazuje głównie na różnicach gęstości ziaren i najczęściej wykorzystuje przepływ wody lub powietrza oraz ruchy mechaniczne do separacji – typowy przykład to stoły koncentracyjne, osadniki czy spirale. Tam obserwujemy wyraźny podział frakcji według ciężaru właściwego, a nie przewodnictwa czy właściwości elektrostatycznych. Separatory magnetyczne z kolei oddzielają ziarna podatne magnetycznie od tych niemagnetycznych – najczęściej spotykane w przeróbce rud żelaza lub minerałów zawierających magnetyt, hematyt czy ilmenit. Tutaj pole magnetyczne przyciąga cząstki ferromagnetyczne, ale schemat urządzenia jest zupełnie inny i w żadnym wypadku nie przypomina pokazanej tu konfiguracji. Jeśli chodzi o separatory dielektryczne, różnią się one od separatorów elektrostatycznych tym, że wykorzystują właściwości dielektryczne materiałów i efekt polaryzacji pod wpływem zmiennego pola elektrycznego. Tam ziarna są przyciągane lub odpychane w zależności od tego, jak silnie się polaryzują, lecz praktyczne zastosowania tej technologii są wciąż dość ograniczone i schemat działania też wygląda inaczej. Częstym błędem jest mylenie separatorów elektrostatycznych z dielektrycznymi – wynika to z podobieństwa nazw, ale zasada działania i typowe zastosowania są inne. Na egzaminie warto dokładnie przeanalizować schemat i zwrócić uwagę, jakie siły są głównym czynnikiem rozdzielającym – to klucz do poprawnej identyfikacji typu separatora.