Wybrałeś metodę porcji i to w punkt! Uśrednianie próbki metodą porcji to jeden z najbardziej praktycznych i polecanych sposobów przygotowywania próbki do dalszej analizy, zwłaszcza w laboratoriach zajmujących się przeróbką kopalin. Na rysunku wyraźnie widać podział próbki na wiele równych części, z których każdą traktuje się jako tzw. porcję. Z praktyki wynika, że dokładne pobieranie porcji z różnych miejsc dużej próbki minimalizuje ryzyko błędów systematycznych i przypadkowych, co pozwala uzyskać reprezentatywną próbką do dalszych badań. W standardach branżowych, np. zgodnie z normą PN-G-04502 czy wytycznymi ISO 3082, metoda porcji jest rekomendowana jako skuteczna, zwłaszcza gdy materiał jest dobrze przemieszany i nie da się go łatwo rozdzielić innymi metodami (np. kwartowania). W polskich zakładach górniczych i laboratoriach mineralogicznych często stosuje się ten sposób, bo daje powtarzalne wyniki i pozwala na precyzyjne scharakteryzowanie surowca. Moim zdaniem, każdy kto poważnie myśli o jakości analiz, powinien znać i stosować tę metodę uśredniania. Dobrze jest też pamiętać, że jeśli próbka jest bardzo niejednorodna — warto połączyć metodę porcji z innymi technikami dzielenia, by zwiększyć reprezentatywność.
Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że kwartowanie albo odrzut czy metoda części też nadają się do uśredniania próbki, bo przecież w przeróbce kopalin jest sporo różnych sposobów dzielenia materiału. Jednak w praktyce te metody mają zupełnie inne zastosowania i nie oddają istoty tego, co pokazano na rysunku. Kwartowanie, mimo że znane i czasem stosowane, polega na mechanicznym dzieleniu próbki na cztery części i odrzucaniu dwóch naprzemiennie – używa się go głównie do redukcji dużych ilości próbki do mniejszych podpróbek, ale nie zapewnia tak równomiernego poboru mniejszych frakcji z całej objętości. Metoda odrzutu z kolei polega na wybieraniu fragmentów próbki według określonego wzoru, ale często prowadzi do poważnych błędów reprezentatywności, bo odrzuca się nieregularnie wybrane części, przez co próbka może nie oddawać właściwości całej partii materiału. Metoda części to pojęcie ogólne, które nie jest ściśle zdefiniowane w branżowych normach dotyczących próbkoprzygotowania. W praktyce w laboratoriach i zgodnie z normami ISO oraz polskimi standardami najważniejsze jest, aby próbka była jak najbardziej reprezentatywna, a to gwarantuje metoda porcji – dzieli się materiał na równą liczbę małych porcji i pobiera się je według ustalonego wzoru z całej powierzchni czy objętości próbki. Niestety, wybierając inne opcje, łatwo można popaść w typowy błąd myślenia, że 'każde dzielenie próbki to już uśrednianie', a to zupełnie nie tak – kluczowe jest, by każda część miała takie samo znaczenie w końcowym wyniku, a tylko metoda porcji to gwarantuje. Moim zdaniem warto przyjrzeć się praktycznym instrukcjom i wytycznym z laboratoriów przemysłowych, bo tam dokładnie opisano, dlaczego uśrednianie porcji jest kluczowe dla wiarygodności analiz.