W przesiewaczach, oznaczenia I i II na schematach mają swoje konkretne, przyjęte znaczenie – i warto to zapamiętać, bo to podstawa w branży przeróbki kopalin. Odsiew (I) to frakcja, która nie przechodzi przez sito – czyli ziarna większe niż oczka sita. W praktyce bardzo często ten materiał zawiera większe kawałki surowca, które mogą być zawracane do dalszego rozdrabniania albo traktowane jako produkt końcowy o określonym granulacie. Z kolei przesiew (II) to wszystko, co przez sita przejdzie – drobniejsza frakcja, którą można dalej poddawać klasyfikacji, wzbogacaniu czy innym procesom. Moim zdaniem, znajomość tej nomenklatury pomaga nie tylko podczas analizowania schematów technologicznych, ale też przy obsłudze i diagnostyce urządzeń w praktyce. W branży standardem jest, że na rysunkach technologicznych i dokumentacjach właśnie tak te strumienie oznacza się, co pozwala uniknąć nieporozumień na etapie projektowania czy eksploatacji instalacji. Sam pamiętam, jak na praktykach wyjaśniano mi, że mylenie odsiewu z przesiewem skutkuje potem poważnymi błędami w sterowaniu procesem – a czasem nawet stratami materiału. Warto więc zawsze sprawdzać te oznaczenia i kojarzyć, z jakim kierunkiem przepływu materiału mamy do czynienia.
Niezwykle często podczas nauki o przesiewaczach pojawia się pewne zamieszanie związane z nazewnictwem frakcji materiału po przejściu przez sito. Najczęstszy błąd to utożsamianie odsiewu z nadziarnem czy wypadami, a przesiewu z podziarnem lub przepadami. W rzeczywistości w branży kopalnianej i przeróbczej obowiązują konkretne definicje, które wynikają zarówno z norm branżowych, jak i praktyki zakładów przeróbczych. Na przykład, „nadziarno” to po prostu ziarna większe niż oczka sita, które zostają na sicie – ale to jest właśnie odsiew, a nie przesiew. Z kolei „podziarno” to drobniejsze frakcje, które przechodzą przez sito, czyli przesiew. Mylenie tych pojęć prowadzi do poważnych nieporozumień podczas projektowania układów technologicznych czy analizowania wydajności procesów, a także w komunikacji pomiędzy pracownikami. Część osób uważa też, że „wypad” czy „przepad” to są oficjalne nazwy frakcji, ale one raczej funkcjonują potocznie lub lokalnie i nie powinny być używane w dokumentacji technicznej. Praktyka pokazuje jasno: poprawne stosowanie terminologii zapewnia właściwe sterowanie procesem i minimalizuje ryzyko strat produkcyjnych. Warto więc przyjąć, że odsiew to to, co zostaje na sicie (frakcja większa), a przesiew – to, co przez sito przechodzi (frakcja drobniejsza). Dzięki temu każdy operator, inżynier czy technik będzie rozumiał się bez słów, a cała linia technologiczna będzie działać sprawnie i bez zbędnych przestojów.