Odpady z przeróbki rud miedzi faktycznie w całości deponuje się w osadnikach terenowych, czyli na specjalnie przygotowanych składowiskach, potocznie nazywanych zbiornikami odpadów poflotacyjnych. To rozwiązanie jest od lat standardem w branży górniczo-przeróbczej, nie tylko w Polsce, ale praktycznie na całym świecie. Osadniki terenowe są projektowane tak, żeby minimalizować wpływ odpadów na środowisko – mają zabezpieczenia przed przenikaniem szkodliwych substancji do gleby czy wód gruntowych, a także systemy kontrolujące stabilność wałów. Moim zdaniem to rozwiązanie jest po prostu najbezpieczniejsze z tych dostępnych, bo pozwala lepiej kontrolować zagrożenia, a do tego ułatwia późniejsze ewentualne zagospodarowanie terenów poeksploatacyjnych. Praktyka pokazuje, że dobrze prowadzony osadnik można nawet częściowo rekultywować. Warto dodać, że odpady te to nie jest zwykły śmieć – są tam głównie minerały skały płonnej oraz woda technologiczna, czasem trochę chemikaliów z procesu flotacji. Dobrze zaprojektowany osadnik z systemem recyrkulacji wody pozwala też oszczędzać wodę i ograniczać emisję pyłów. W sumie, jeśli ktoś kiedyś będzie w okolicach Głogowa czy Lubina, łatwo zauważyć te ogromne zbiorniki – to typowy widok regionów górniczych, no i znak naszej technologicznej odpowiedzialności za środowisko.
Wielu osobom odruchowo wydaje się, że odpady z przeróbki rud miedzi można deponować w innych miejscach, na przykład w wyrobiskach górniczych czy nawet na wysypiskach komunalnych, albo transportować je bezpośrednio do naturalnych zagłębień terenu. Jednak każda z tych opcji ma poważne ograniczenia i nie odpowiada standardom obowiązującym w przemyśle wydobywczym. Przede wszystkim, składowanie w wyrobiskach górniczych jest wykorzystywane raczej do wybranych rodzajów odpadów lub w ramach tzw. podsadzki hydraulicznej, ale nie dotyczy to całości odpadów z przeróbki rud miedzi – skala procesu i rodzaj materiału zupełnie na to nie pozwalają. Wysypiska odpadów komunalnych zdecydowanie nie nadają się do tego celu – odpad poflotacyjny ma inne właściwości fizykochemiczne, jest go znacznie więcej niż zwykłych śmieci, a do tego niesie ryzyko zanieczyszczenia środowiska, jeśli nie jest odpowiednio izolowany. Pomysł przesyłania odpadów rurociągami do naturalnych osadników rodzi ogromne zagrożenia ekologiczne – naturalne zbiorniki nie są przystosowane do przyjęcia takich ilości odpadów ani do ich właściwego odizolowania od środowiska. To właśnie dlatego przemysł górniczy korzysta z dedykowanych, inżynieryjnie przygotowanych osadników terenowych, które zapewniają bezpieczne, kontrolowane i zgodne z przepisami środowiskowymi składowanie. W praktyce błędem jest myślenie, że można łatwo "pozbyć się" takich odpadów gdziekolwiek – to wymaga precyzyjnie zaprojektowanego procesu i dużej odpowiedzialności.