Proces brykietowania to bardzo ciekawe zagadnienie w przeróbce kopalin i nie tylko, bo spotyka się go też w przemyśle energetycznym czy metalurgicznym. W praktyce chodzi o to, żeby z miałkich, sypkich frakcji – takich co normalnie by się tylko kurzyły i utrudniały transport – zrobić trwałe, regularne bryły. Robi się to pod wpływem wysokiego ciśnienia, czasem z dodatkiem lepiszcza, ale nie zawsze. Dzięki temu powstają brykiety, które łatwo się magazynuje, przewozi, a nawet wykorzystuje jako paliwo czy surowiec wtórny. Na przykład węgiel, ruda żelaza, biomasa czy pyły węglowe – wszystkie te materiały można brykietować, oszczędzając miejsce i redukując straty materiałowe. Z mojego punktu widzenia dużą zaletą brykietowania jest też poprawa bezpieczeństwa pracy, bo drobny pył mocno pyli i grozi wybuchem, a po uformowaniu w brykiet już nie. To od lat stosowana i sprawdzona metoda, zgodna z wymaganiami ochrony środowiska, bo pozwala zagospodarować odpady, które normalnie lądowałyby na hałdzie. Warto też pamiętać, że brykietowanie wpisuje się w ideę gospodarki o obiegu zamkniętym, czyli jak najpełniejszego wykorzystania surowców.
Temat jest trochę podchwytliwy, bo na pierwszy rzut oka można pomylić te procesy, jeśli nie rozróżnia się ich głównych celów i sposobów działania. Przesiewanie to operacja rozdzielania materiału na frakcje o różnej wielkości ziaren przy użyciu sit – tu nie powstają żadne bryły, chodzi raczej o uporządkowanie materiału, np. oddzielenie drobnych od grubych. Odmulanianie natomiast polega głównie na usuwaniu bardzo drobnych cząstek mineralnych (mulistych), zwykle przy udziale wody – to ważne w procesach hydromechanicznych, ale nie daje efektu formowania brył. Odpylanie z kolei to proces, w którym usuwa się pyły z powietrza lub gazów technologicznych, np. w celu ochrony pracowników czy zapobieganiu zanieczyszczeniom środowiska, i tu też nie tworzy się żadnych regularnych kształtów z materiału sypkiego. Często spotykam się z sytuacją, że myli się te pojęcia, zwłaszcza gdy ktoś nie miał praktyki w zakładzie przeróbczym. Główny błąd polega na skupianiu się na słowie 'materiał drobno uziarniony' i łączeniu go z każdą operacją, gdzie pojawia się ciśnienie albo segregacja, ale tylko brykietowanie faktycznie prowadzi do powstawania trwałych, regularnych brył z sypkich odpadów. Dobre praktyki branżowe wyraźnie rozdzielają te procesy – każdy ma inne zadanie i inne urządzenia. Jeżeli zna się zasadę działania brykieciarek oraz powody stosowania brykietowania (np. łatwiejszy transport, ograniczenie pylenia, zagospodarowanie odpadów), to wybór odpowiedzi staje się oczywisty.