Podczas procesu wzbogacania krajowych rud miedzi transport surowej rudy miedzi do układu mielenia I stopnia odbywa się przy użyciu
Wybór przenośników taśmowych jako środka transportu surowej rudy miedzi do układu mielenia I stopnia jest absolutnie zgodny z praktyką przemysłową w zakładach przeróbczych. W praktyce, przenośniki taśmowe umożliwiają ciągły, wydajny i stosunkowo bezobsługowy transport dużych ilości materiału sypkiego na znaczne odległości, często nawet kilkaset metrów, przy zachowaniu wysokiej sprawności energetycznej. To rozwiązanie jest standardem nie tylko w zakładach wzbogacania rud miedzi, ale ogólnie w całym przemyśle wydobywczym i przeróbczym. Z mojego doświadczenia wynika, że główne zalety przenośników taśmowych to nie tylko możliwość dopasowania się do układu technologicznego (np. elastyczne prowadzenie trasy, różne nachylenia), ale także stosunkowo niskie koszty eksploatacji i serwisowania w porównaniu do transportu mechanicznego czy kołowego. W przypadku krajowych rud miedzi, gdzie przerabiane są bardzo duże wolumeny, każda przerwa czy opóźnienie w transporcie może powodować spore straty – dlatego branża polega na sprawdzonych, niezawodnych rozwiązaniach jak właśnie przenośniki taśmowe. Stosowanie ich pozwala też na automatyzację i monitorowanie procesu, co jest wymagane przez nowoczesne standardy zarządzania produkcją. Dla ciekawskich: w największych zakładach KGHM długość całkowita systemu przenośników taśmowych liczona jest w kilometrach i bardzo dobrze się to sprawdza. Warto zapamiętać, że taśmociąg to nie tylko transport – to też kluczowy element zapewniający ciągłość całego procesu przeróbki.
W praktyce zakładów przeróbczych wybór urządzenia do transportu rudy jest bardzo kluczowy, bo wpływa na wydajność i ekonomię całego procesu. Przenośniki kubełkowe stosuje się najczęściej do transportu materiałów na duże wysokości, ale raczej drobnoziarnistych, suchych surowców – na przykład cementu, węgla czy piasku, a nie surowej rudy miedzi w dużych ilościach. Taki sprzęt mógłby się szybko zapychać albo ulec awarii przez zbyt dużą masę lub wilgotność transportowanego materiału. Ładowarki kołowe teoretycznie mogą transportować rudę, ale tylko na bardzo krótkich dystansach i raczej w przypadku awarii systemu taśmowego albo w małych zakładach – w żadnym wypadku nie zapewniają ciągłości i wydajności wymaganej w dużych zakładach wzbogacania. To są maszyny do ładowania i przeładunku, a nie do transportu na skalę linii technologicznej. Co do wózków widłowych – nie są w ogóle przystosowane do przewożenia materiałów sypkich, szczególnie w takich ilościach. To narzędzia do obsługi palet i skrzyń na magazynach, a nie do przemieszczania ton rudy miedzi. Takie nieporozumienia wynikają najczęściej z błędnego utożsamiania urządzeń magazynowych z przemysłowymi systemami transportu. W dużych zakładach wzbogacania liczy się automatyzacja, bezawaryjność, bezpieczeństwo i minimalizacja kosztów robocizny – a to wszystko gwarantują tylko przenośniki taśmowe. Dlatego wybór innych urządzeń prowadziłby do poważnych problemów, zarówno technicznych, jak i ekonomicznych.