Czujnik poślizgu to jeden z kluczowych elementów zapewniających bezpieczną i prawidłową pracę przenośnika taśmowego. Jego zadaniem jest wykrywanie różnicy prędkości pomiędzy taśmą a bębnem napędowym – czyli sytuacji, kiedy taśma nie porusza się zgodnie z ruchem bębna, co może być spowodowane np. przeciążeniem, zbyt dużą wilgotnością nadawy lub nieprawidłową regulacją napięcia taśmy. W praktyce awaria tego czujnika prowadzi do sytuacji, gdzie przenośnik działa bez odpowiedniego nadzoru i może dojść do poważnego uszkodzenia taśmy, bębnów lub napędu. Producenci zalecają regularną kontrolę czujników poślizgu, czyszczenie oraz kalibrację, bo z mojego doświadczenia to właśnie one najbardziej 'dostają w kość' przy intensywnym transporcie surowców. Branżowe standardy, jak choćby wytyczne Polskiej Normy PN-EN 620, podkreślają konieczność stosowania zabezpieczeń tego typu szczególnie w zakładach, gdzie transport odbywa się w trybie ciągłym. Warto pamiętać, że dobrze działający czujnik poślizgu pozwala nie tylko zapobiegać awariom, ale także utrzymać wysoką wydajność całej linii technologicznej. Dla operatora i służb utrzymania ruchu to taki „strażnik” – bez niego łatwo przegapić pierwsze oznaki problemów.
Wybór puszki odpadowej, rusztu górnego pokładu czy pierścienia biegowego walczaka jako elementów mogących ulec uszkodzeniu podczas transportu nadawy przenośnikiem taśmowym wynika z pewnego nieporozumienia co do roli i budowy typowego przenośnika taśmowego w przemyśle wydobywczym i przeróbczym. Puszka odpadowa, chociaż spotykana w innych urządzeniach (np. hydrocyklonach czy przesiewaczach), nie jest stosowana na przenośnikach taśmowych, więc jej uszkodzenie w tym kontekście nie ma uzasadnienia technicznego. Ruszt górnego pokładu to z kolei element przesiewaczy i klasyfikatorów, a nie przenośnika. Choć wydaje się, że ruszt może być narażony na uszkodzenia w wyniku transportu materiału, w praktyce na przenośniku taśmowym nie występuje – to zupełnie inny typ urządzenia. Podobnie pierścień biegowy walczaka, który związany jest z budową walczaków (np. w młynach lub kruszarkach), nie występuje w przenośnikach taśmowych i nie jest narażony na typowe awarie wynikające z transportu nadawy na taśmie. Powszechnym błędem jest mylenie różnych maszyn wykorzystywanych w przeróbce kopalin i przypisywanie im elementów typowych dla innych urządzeń. W praktyce awariom w przenośnikach taśmowych najczęściej ulegają elementy związane z układem napędowym, czujniki bezpieczeństwa (takie jak czujnik poślizgu), układ napinający i sama taśma. Moim zdaniem, znajomość budowy i specyfiki działania poszczególnych maszyn przeróbczych pozwala uniknąć takich pomyłek i skutecznie diagnozować problemy w zakładzie.