Prawidłowo, poziom hałasu odniesiony do ośmiogodzinnego dnia pracy w zakładzie przeróbczym nie może przekraczać 85 dB. Takie ograniczenie wynika bezpośrednio z przepisów BHP oraz norm PN-EN (np. PN-EN ISO 9612), które są stosowane w branży przemysłu wydobywczego i przetwórstwa kopalin. 85 dB to graniczna wartość ekspozycji na hałas, przy której pracodawca musi już wdrożyć konkretne działania ochronne, takie jak zapewnienie pracownikom środków ochrony słuchu, regularne badania słuchu czy szkolenia z zakresu zagrożeń. Przekroczenie tej wartości w praktyce prowadziłoby do realnego ryzyka uszkodzenia słuchu u pracowników, zwłaszcza w perspektywie długoterminowej. Z mojego doświadczenia wynika, że w zakładach przeróbki, gdzie jest dużo maszyn takich jak kruszarki czy przesiewacze, hałas często przekracza 80 dB – stąd tak ważne są pomiary i kontrola. Przestrzeganie tego limitu to nie tylko przepis, ale też podstawa dbania o zdrowie i komfort pracy – widziałem już niestety sporo przypadków, gdy bagatelizowanie tego skutkowało trwałymi problemami ze słuchem. Warto zapamiętać, że 85 dB to poziom, którego przekroczyć nie wolno przy typowym, pełnym ośmiogodzinnym dniu pracy.
Wiele osób myli się, zakładając, że dopuszczalny poziom hałasu w zakładach przeróbczych jest znacznie niższy albo wyższy niż w rzeczywistości. Często spotykam się z przekonaniem, że 55 dB byłby już niebezpieczny – nic bardziej mylnego, bo taki poziom hałasu jest charakterystyczny raczej dla biura albo zwykłej rozmowy, a nie dla środowiska przemysłowego. Praca w hałasie rzędu 55 dB praktycznie nie występuje w przemyśle ciężkim, gdzie panują zdecydowanie trudniejsze warunki akustyczne. Z drugiej strony, wskazywanie na wartości 115 dB czy nawet 135 dB jako dopuszczalne jest bardzo ryzykowne – to są już poziomy hałasu ekstremalnego, które mogą powodować natychmiastowe uszkodzenie słuchu, a nawet inne poważne konsekwencje zdrowotne. Osobiście uważam, że pokutuje tu pewien brak świadomości, jak szybko rośnie szkodliwość hałasu wraz ze wzrostem poziomu dźwięku. Typowy błąd polega na niedocenianiu skali decybelowej, gdzie każdy wzrost o 3 dB oznacza podwojenie natężenia hałasu. W zakładach przeróbki, zgodnie z normami i przepisami BHP, 85 dB to absolutny limit dla ośmiogodzinnej ekspozycji – wszystko powyżej tej wartości wymaga już specjalnych środków ochrony, ograniczenia czasu pracy lub nawet przeniesienia pracownika. Zasady te nie wzięły się znikąd – są wynikiem lat badań nad wpływem hałasu na organizm człowieka i mają bardzo praktyczne zastosowanie. Myślę, że czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak łatwo można stracić słuch w takich warunkach, a przecież zdrowie zawsze jest na pierwszym miejscu. Warto dokładnie znać te limity, bo to podstawa bezpiecznej pracy w przemyśle.