Nadziarno w dolnej klasie ziarnowej podczas przesiewania to faktycznie produkt niepożądany. W praktyce wygląda to tak: kiedy przesiewamy materiał na sicie o określonej wielkości oczek, wszystko co powinno przejść przez otwory tworzy podziarno, czyli tą oczekiwaną frakcję. Jednak czasem z różnych powodów (np. zlepianie się cząstek, wilgoć czy po prostu niewłaściwa regulacja maszyny) część większych ziaren zostaje w tej dolnej klasie – i to właśnie nazywamy nadziarnem. Takie nadziarno jest problemem, bo obniża jakość rozdziału i powoduje, że kolejne etapy procesu technologicznego muszą radzić sobie z niejednorodnym materiałem. Z mojego doświadczenia w zakładach przeróbczych bardzo zwraca się uwagę na minimalizowanie zawartości nadziarna w podziale ziarnowym, bo przekłada się to bezpośrednio na wydajność i ekonomikę całego procesu. Standardy branżowe zalecają regularne kontrole stanu sit i parametrów przesiewania (prędkość, kąt nachylenia, amplituda drgań), żeby ograniczyć ilość nadziarna. Dobrą praktyką jest też stosowanie przesiewaczy o odpowiedniej konstrukcji i regularne czyszczenie urządzeń, zwłaszcza gdy pracujemy z materiałem wilgotnym lub lepkim. W wielu nowoczesnych instalacjach stosuje się nawet wibratory autoczyszczące i przesiewacze wielopokładowe, które pozwalają precyzyjnie oddzielić nadziarno od podziarna. To wszystko poprawia rozdział i ogranicza straty surowca, co moim zdaniem jest kluczowe w każdej kopalni czy zakładzie przeróbczym.
W procesie przesiewania bardzo łatwo pomylić się co do tego, który produkt jest rzeczywiście niepożądany w dolnej klasie ziarnowej. Podziarno to ziarna, które swobodnie przeszły przez otwory sita – jeśli mówimy o dolnej klasie, to dokładnie je chcemy tam zobaczyć. Często ktoś myśli, że podziarno to odpad, ale to nieprawda, bo w praktyce to właśnie nasz właściwy produkt tej klasy. Odsiew to termin, który w żargonie bardzo różnie się interpretuje, ale generalnie oznacza materiał wydzielony z całości w procesie przesiewania – niekoniecznie jest to synonim niepożądanego nadziarna. Przesiew jako odpowiedź też bywa mylący, bo technicznie rzecz biorąc oznacza sam wynik aktu przesiewania, czyli mieszaninę ziaren, które przeszły przez sito – to dokładnie to samo co podziarno, więc nie stanowi problemu w dolnej klasie. Najczęstszy błąd myślowy wynika z utożsamiania nazwy produktu z jego wartością – wiele osób zakłada, że wszystko, co zostaje na sicie, to odpad, a wszystko, co przechodzi, jest niepotrzebne, co nie jest prawdą. W rzeczywistości obecność nadziarna w dolnej klasie to wyraźny sygnał, że proces nie przebiegł prawidłowo; takie ziarna powinny być całkowicie oddzielone i wrócić do rozdrabniania lub przesiewu. Ich obecność obniża czystość klasy i komplikuje dalsze operacje technologiczne, zwłaszcza tam gdzie ważna jest jednorodność granulacji, np. w procesach wzbogacania czy sortowania. Dlatego w praktyce operatorzy monitorują zawartość nadziarna w podziarnie i podejmują działania, by eliminować ten problem, co jest zgodne z najlepszymi praktykami branżowymi.