Prasy filtracyjne to zdecydowanie podstawowe urządzenia stosowane do odwadniania koncentratów po zagęszczaniu w osadnikach promieniowych typu Dorra, zwłaszcza w przeróbce rud miedzi. Najpierw koncentrat jest zagęszczany właśnie w osadnikach, żeby obniżyć zawartość wody, ale to wciąż za mało, żeby taki materiał od razu suszyć – byłby zbyt mokry i mało ekonomiczny do dalszego przetwarzania. Dlatego stosuje się prasy filtracyjne, które pozwalają oddzielić jeszcze większą ilość wody i osiągnąć bardziej zwartą konsystencję produktu. W praktyce prasy te, na przykład komorowe czy taśmowe, są stosowane niemal w każdym nowoczesnym zakładzie przeróbczym, bo pozwalają uzyskać koncentrat o wilgotności nawet poniżej 10–12%. Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze dobrana prasa nie tylko poprawia wydajność suszenia, ale też ogranicza zużycie energii w dalszych etapach, bo mniej wody trzeba odparować. To podejście jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi – najpierw możliwie skuteczne mechaniczne odwadnianie, potem dopiero kosztowne suszenie termiczne. Tak właśnie robią najlepsi – najpierw filtracja, później termiczne suszenie. Warto znać ten schemat, bo to właściwie standard w krajowych i światowych zakładach przeróbki miedzi.
Wielu osobom klasyfikatory hydrauliczne albo zwojowe mogą się kojarzyć z etapami po zagęszczaniu, ale ich rola w technologii przeróbki rud miedzi jest zupełnie inna. Klasyfikatory – zarówno hydrauliczne, jak i zwojowe – służą głównie do rozdziału ziarnowego w zawiesinach wodnych, czyli do separacji cząstek według wielkości albo ciężaru właściwego, a nie do odwadniania. Ich zastosowanie pojawia się raczej przed wzbogacaniem lub rozdrabnianiem, gdy trzeba uzyskać frakcję o określonym uziarnieniu. Maszyny flotacyjne natomiast są wykorzystywane do wzbogacania koncentratów, czyli oddzielania minerałów wartościowych od skały płonnej przy użyciu piany. Po tym etapie koncentrat jest już przygotowany do odwodnienia, a nie do dalszego flotowania. Często spotykam się z mylnym kojarzeniem tych urządzeń z każdym etapem „mokrej” przeróbki, ale odwadnianie wymaga zupełnie innego podejścia technologicznego. Typowym błędem jest przekonanie, że koncentrat od razu nadaje się do suszenia po zagęszczaniu, albo że klasyfikatory „przy okazji” odwadniają – niestety, tak nie jest. Prasy filtracyjne to jedyne urządzenia z wymienionych, które skutecznie oddzielają wodę z koncentratów po zagęszczaniu, przygotowując je do procesu suszenia. Takie podejście wynika z ogólnie przyjętych standardów w branży – zawsze najpierw mechaniczne odwadnianie, bo to najtańsze i najefektywniejsze przed suszeniem termicznym. Warto dobrze rozumieć rolę poszczególnych urządzeń, żeby nie mieszać etapów i nie tracić surowca czy energii na zbędne operacje.