Aparat Jonesa to bardzo charakterystyczne urządzenie wykorzystywane w przeróbce kopalin stałych, które służy właśnie do pomniejszania próbek. Jego konstrukcja opiera się na specjalnym układzie przegród i szczelin, przez które przesypuje się urobek. Dzięki temu można uzyskać próbkę reprezentatywną, ale o mniejszej masie – to jest kluczowe przy dalszych analizach laboratoryjnych, gdzie nie opłaca się analizować zbyt dużych ilości materiału. W praktyce, aparat Jonesa ułatwia zachowanie losowości i właściwej struktury ziarnowej próbki po podziale – nawet jeśli materiał wyjściowy jest niejednorodny. Stosowanie takich urządzeń jest standardem w laboratoriach przeróbczych, geologicznych czy nawet w górnictwie, bo pozwala ograniczyć błędy związane z subiektywnym wyborem materiału. Moim zdaniem, każdy kto chce profesjonalnie zajmować się analizą kopalin, powinien znać zarówno budowę, jak i zasadę działania aparatu Jonesa, bo to podstawa wiarygodnych wyników. Często pomniejszanie próbki jest lekceważone, a to przecież od tego etapu zależy cała dalsza interpretacja – warto zapamiętać, że bez rzetelnie przeprowadzonego podziału cała analiza może być praktycznie bezwartościowa.
Wiele osób błędnie interpretuje funkcję aparatu Jonesa, myląc ją z innymi urządzeniami wykorzystywanymi przy pracy z próbkami kopalin. Często zakłada się, że takie urządzenie służy przede wszystkim do mieszania, pobierania albo rozdrabniania materiału, jednak to zupełnie inne procesy technologiczne. Mieszanie próbek zwykle wykonuje się w specjalnych mieszalnikach lub ręcznie, natomiast pobieranie próbek to osobny temat – tutaj stosuje się sondy, łopatki czy automatyczne próbniki. Rozdrabnianie wymaga natomiast użycia młynów, kruszarek albo rozdrabniaczy, które całkowicie różnią się budową od aparatu Jonesa i mają inne zadania technologiczne. Typowym błędem jest też traktowanie pomniejszania próbki jako czegoś mniej ważnego – w praktyce to krytyczny etap, bo tylko wtedy można uzyskać próbkę reprezentatywną, zachowując proporcje ziarnowe i skład materiału wyjściowego. Z mojego doświadczenia wynika, że niezrozumienie tej różnicy prowadzi do błędnych analiz i strat czasu w laboratorium. Warto pamiętać, że w branży obowiązuje zasada minimalizacji masy próbki przy zachowaniu jej reprezentatywności, a aparat Jonesa został zaprojektowany dokładnie z myślą o tym celu. Mylenie tych pojęć świadczy raczej o braku praktycznego kontaktu z laboratorium przeróbczym i nieznajomości dobrych praktyk opisanych w instrukcjach technologicznych czy normach branżowych.