Zmniejszenie ilości dozowanej nadawy rzeczywiście wpływa na poprawę skuteczności przesiewania. W praktyce, gdy na sito trafia mniejsza ilość materiału, ziarna mają więcej miejsca i czasu, by swobodnie przemieszczać się po powierzchni sita. To pozwala im skuteczniej przechodzić przez otwory sita, co automatycznie ogranicza ilość ziarna niedorozdzielonego, czyli tzw. przesiewu resztkowego. Oczywiście, można by chcieć zwiększyć wydajność procesu i wrzucać więcej surowca, ale wtedy sito się 'zapycha', a skuteczność gwałtownie spada. Przemysłowe normy oraz doświadczenia operatorów przesiewaczy pokazują, że zbyt duże obciążenie powoduje tworzenie się warstwy materiału, która utrudnia przesiewanie drobniejszych frakcji. Moim zdaniem, lepiej pracować z nieco niższą wydajnością, ale zapewnić wysoką jakość rozdziału – to się po prostu opłaca, bo unika się strat i konieczności dodatkowego przerobu. W praktyce na zakładach często się obserwuje, że jeśli operatorzy próbują „przepchnąć” przez sito za dużo materiału, to potem mają więcej roboty z odpadami, a przecież nie o to chodzi. Dlatego ograniczenie dozowanej ilości jest jednym z podstawowych i najprostszych sposobów na poprawę efektywności przesiewania, zgodnie z instrukcjami producentów sprzętu i dobrymi praktykami branżowymi.
Wiele osób błędnie zakłada, że zwiększenie ilości dozowanej nadawy lub powiększenie średnicy sita poprawi skuteczność przesiewania. To częsty błąd myślowy, bo wydaje się logiczne, że większa powierzchnia lub więcej materiału przyspieszy przerób. Jednak w rzeczywistości zwiększenie ilości nadawy skutkuje przeładowaniem sita – powstaje gruba warstwa, przez którą drobniejsze ziarna nie mają szansy dotrzeć do otworów i przejść na drugą stronę. Efektem jest spadek skuteczności, wzrost ilości materiału przechodzącego w nieodpowiednie frakcje oraz szybsze zużycie sita. Co do zwiększenia średnicy otworów – to tylko przesuwa granicę rozdziału, ale nie poprawia selektywności. Przez zbyt duże otwory przejdą także większe ziarna, więc nie uzyskamy potrzebnego rozdziału na klasy ziarnowe. Z kolei zmniejszenie częstotliwości drgań działa wręcz odwrotnie – mniejsza liczba drgań oznacza, że ziarna są słabiej podbijane i nie mają odpowiednich warunków do przesuwania się po sicie, przez co przesiewanie jest mniej efektywne. Branżowe standardy i instrukcje obsługi maszyn wyraźnie zalecają utrzymywanie odpowiedniej, niezbyt wysokiej ilości nadawy i optymalnej częstotliwości drgań, zależnych od typu materiału i wymaganej frakcji. Najlepsze efekty przynosi właśnie ograniczenie ilości materiału na sicie – to sprawdzone w wieloletniej praktyce zakładów przeróbczych. Czasem pozorne przyspieszenie procesu prowadzi do większych strat i konieczności poprawiania procesu, co generuje koszty i opóźnienia.