Uszkodzone sito przesiewacza to taki temat, który naprawdę często przewija się w codziennej praktyce zakładów przeróbczych. Jeśli w sicie pojawią się pęknięcia, rozdarcia albo powiększone oczka, to ziarna większe niż założone (czyli tzw. nadziarno) mogą przedostawać się do produktu dolnego, który z definicji powinien zawierać tylko drobne frakcje. To spory problem, bo taki surowiec potem nie spełnia wymogów dalszej przeróbki albo jakościowych norm odbiorców. W praktyce, gdy na taśmie czy w produkcie dolnym pojawia się nagle dużo większych kawałków, to często pierwszym tropem jest właśnie uszkodzone sito. Branżowym standardem jest regularna kontrola stanu sit i ich szybka wymiana przy wykryciu uszkodzeń, żeby nie dopuścić do spadku selektywności rozdziału. Moim zdaniem, dobra znajomość budowy przesiewaczy i zasad ich pracy pozwala nie tylko szybciej diagnozować takie problemy, ale też unikać kosztownych przestojów czy reklamacji. Warto też pamiętać, że nawet niewielkie uszkodzenie może zaburzyć równowagę procesu i przez to cała linia idzie gorzej. Dobrym zwyczajem jest więc prowadzenie dokumentacji przeglądów i reagowanie na pierwsze sygnały pogorszenia jakości przesiewania.
Tematyka przesiewania i kontroli produktów ziarnowych bywa myląca, zwłaszcza jeśli chodzi o rozróżnienie, które frakcje mogą pojawić się w niewłaściwym produkcie w wyniku uszkodzenia sita. W praktyce, uszkodzone sito przesiewacza prowadzi do sytuacji, gdzie ziarna większe niż przewiduje granica rozdziału, czyli nadziarno, mogą przedostawać się do produktu dolnego. To właśnie ten mechanizm jest najgroźniejszy, bo zaburza selektywność procesu. Natomiast odpowiedzi sugerujące, że uszkodzone sito powoduje nadziarno w produkcie górnym, nie mają technicznego uzasadnienia – produkt górny to przecież to, co zostaje na sicie, więc uszkodzenie raczej nie wpływa na dodatkowe zatrzymywanie większych ziaren, wręcz przeciwnie: część z nich może „uciec w dół”. Jeżeli chodzi o podziarno w produkcie dolnym – to akurat stan naturalny i nie jest efektem uszkodzenia, tylko poprawnego działania przesiewacza. Natomiast podziarno w produkcie górnym pojawia się najczęściej przy zjawiskach takich jak zaklejenie oczek czy zbyt mokry materiał, ale nie przy uszkodzeniu – wtedy wręcz ziarna mają łatwiejszą drogę przejścia na dół. Częsty błąd myślowy polega na tym, że utożsamia się każdą zmianę w granulacji z uszkodzeniem sita, a przecież w rzeczywistości tylko nieszczelność pozwalająca na przejście za dużych ziaren skutkuje nadziarnem w produkcie dolnym. Z mojego doświadczenia wynika, że warto czasem zobaczyć takie sito na żywo albo na zdjęciach z produkcji, żeby lepiej zrozumieć te subtelności. Regularna kontrola i znajomość typowych objawów uszkodzenia pozwala uniknąć powielania takich błędnych założeń.