Współczynnik wzbogacenia to jeden z podstawowych parametrów, który pozwala ocenić, jak skutecznie dany proces przeróbki podnosi zawartość interesującego składnika w produkcie końcowym. W uproszczeniu pokazuje, ile razy koncentrat jest bogatszy w dany pierwiastek niż urobek pierwotny. W tym przypadku wystarczy podzielić zawartość miedzi w koncentracie (26%) przez jej początkową zawartość w rudzie (2%). Daje to 26/2 = 13 – i stąd właśnie ta odpowiedź jest poprawna. To dość typowe zadanie w technice przeróbki kopalin i często pojawia się na egzaminach zawodowych czy praktycznych testach. W praktyce, im wyższy współczynnik wzbogacenia, tym bardziej efektywny jest dany proces, choć oczywiście trzeba zawsze patrzeć też na wychód i straty w odpadach – nie da się „wycisnąć” wszystkiego do maksimum. Taki wskaźnik jest podstawą do oceny efektywności flotacji czy innych metod wzbogacania, a jego obliczenie jest rutynową czynnością w laboratoriach zakładów przeróbczych. Standardy branżowe często wymagają, by ten parametr był stale monitorowany, bo pozwala szybko wykryć spadek jakości procesu lub błędy w ustawieniach maszyn. Moim zdaniem, każdy, kto pracuje przy przeróbce rud, powinien mieć to wyliczenie w małym palcu, bo to podstawa całej technologii wzbogacania.
Często podczas obliczania współczynnika wzbogacenia myli się pojęcia lub podstawia nieprawidłowe dane do wzoru. Typowym błędem jest nieprawidłowe zinterpretowanie, co należy podzielić – niektórzy próbują odjąć wartości zamiast je podzielić lub podstawiają odwrotnie: zamiast koncentrat/ruda, wrzucają ruda/koncentrat. Wtedy wynik może wyjść np. 0,08 lub 2, co od razu widać, że nie ma sensu praktycznego. Innym częstym błędem jest utożsamianie współczynnika wzbogacenia z wychodem koncentratu albo pomijanie jednostek procentowych – wtedy ktoś może uznać, że skoro początkowo było 2%, a w koncentracie 26%, to wzbogacenie wynosi 24, co jest kompletnie nietrafione, bo to różnica, a nie stosunek. Są też osoby, które na szybko dzielą wyższą liczbę przez niższą, ale nie zwracają uwagi, co reprezentuje każda z nich – w przypadku odpowiedzi 15 czy 28 to zwykłe szacowanie „na oko”, które nie uwzględnia istoty wzoru. Branżowe standardy jasno wskazują: współczynnik wzbogacenia = zawartość składnika w koncentracie / zawartość składnika w surowcu. Wzór jest prosty, ale trzeba go stosować bezpośrednio i nie kombinować. Z mojego doświadczenia to właśnie pośpiech i nieuwaga prowadzą do złych wyników – w praktyce laboratoryjnej regularnie spotykam się z tym, że ktoś pomyli procenty masowe z promilami albo nie sprawdzi danych wejściowych. Takie błędy mogą skutkować nie tylko źle zdanym testem, ale i poważnymi stratami technologicznymi, bo na tej podstawie podejmuje się decyzje o regulacji maszyn i dalszym przebiegu procesu.