Kategorie: Maszyny i urządzenia Procesy przeróbcze
Wybierając klasyfikację hydrauliczną w hydrocyklonach, trafiasz dokładnie w sedno praktyki przemysłowej przy wzbogacaniu rud miedzi. Hydrocyklony są urządzeniami powszechnie stosowanymi po drugim stopniu mielenia, bo pozwalają bardzo efektywnie oddzielać ziarna niedomielone od już odpowiednio rozdrobnionych. Działają na zasadzie różnicy sił odśrodkowych i grawitacyjnych – materiał zawieszony w zawiesinie wodnej trafia do hydrocyklonu, gdzie pod wpływem wirującego ruchu ziarna cięższe (czyli te większe, jeszcze nie dość rozdrobnione) opadają do dołu i wracają na dogruchanie, a te drobniejsze, już gotowe, wychodzą górą do dalszego wzbogacania flotacyjnego czy innych procesów. To bardzo wygodne, bo pozwala automatycznie oddzielić to, co nadaje się do dalszego wzbogacania, od tego, co musi jeszcze raz trafić do młynów. Moim zdaniem, nie ma obecnie bardziej wydajnej i niezawodnej metody do takiej klasyfikacji na skalę przemysłową – przesiewacze pokładowe stosuje się raczej przy grubszych frakcjach, a hydrocyklony świetnie radzą sobie z zawiesinami o dużej koncentracji cząstek drobnych. W branży każdy technolog powie, że precyzyjna kontrola klasy ziarnowej właśnie na tym etapie ma krytyczne znaczenie dla wydajności procesu. Warto też pamiętać, że prawidłowe ustawienie parametrów pracy hydrocyklonu (np. średnica, ciśnienie zasilania) mocno rzutuje na jakość rozdziału. Spotkałem się z opinią, że dobry operator potrafi tak zoptymalizować pracę hydrocyklonów, że nawet niewielkie zmiany uziarnienia są szybko wykrywane i korygowane – to naprawdę robi różnicę w produkcji.