Symbol 19-16-11 w klasyfikacji węgla kamiennego oznacza konkretne parametry jakościowe: 19 – zawartość części lotnych, 16 – zawartość popiołu w procentach, a 11 – zawartość siarki w promilach (czyli 1,1%). To taka trochę skrótowa informacja, ale bardzo przydatna w praktyce zakładów przeróbczych i podczas doboru surowca do różnych procesów technologicznych. Jeśli w symbolu jest 11, to znaczy, że siarki mamy mniej niż 1,1% – i to właśnie kluczowe, bo siarka w węglu jest niepożądana, negatywnie wpływa na jakość spalin i powoduje korozję w urządzeniach. W wielu standardach branżowych przyjmuje się, że im mniej siarki, tym lepiej – szczególnie gdy węgiel ma trafić do energetyki albo do koksowni. Mało kto zwraca uwagę na takie drobiazgi, a przecież odpowiednia znajomość oznaczeń parametrów jakościowych pozwala łatwiej dopasować materiał do wymagań procesu i minimalizować późniejsze koszty związane np. z oczyszczaniem spalin. Osobiście uważam, że umiejętność szybkiego odczytywania tych symboli przydaje się nie tylko przy pracy w laboratorium, ale też na etapie projektowania i eksploatacji instalacji przeróbczych, bo pozwala lepiej ocenić ryzyko technologiczne. Warto to sobie zakodować – każda cyfra w takim oznaczeniu coś znaczy i ma praktyczne przełożenie na decyzje produkcyjne.
Oznaczenie typu 19-16-11 bywa mylące, bo nie każdy pamięta, co te liczby dokładnie oznaczają. Gdy widzimy taki symbol, trzeba od razu skojarzyć, że pierwsza liczba to procent części lotnych, druga dotyczy zawartości popiołu w węglu (wyrażonej w procentach), a trzecia – zawartości siarki, ale uwaga: podanej w promilach. To częsty błąd, że ktoś widząc liczbę 16 myśli, że węgiel musi mieć więcej niż 16% popiołu. Tymczasem 16 oznacza wartość graniczną – węgiel z symbolem 16 ma mniej niż 16% popiołu. To samo dotyczy siarki – liczba 11 oznacza mniej niż 1,1% siarki, a nie więcej, bo często producentom i zakładom przeróbczym zależy na jak najmniejszej zawartości tego pierwiastka. Pojawia się też mit, że w symbolu chodzi o minimalne wartości, ale to nieprawda – w rzeczywistości są to wartości maksymalne akceptowane dla danej klasy. Oznaczenia nie informują też o zawartości siarki większej niż 1,6% – nie ma tu takiego progu w tym przypadku. W praktyce, takie błędne rozumienie oznaczeń może prowadzić do poważnych problemów technologicznych, np. przy nieodpowiednim doborze węgla do danej instalacji czy procesu przeróbczego. Branża kładzie duży nacisk na precyzyjne identyfikowanie surowca, bo to przekłada się na sprawność procesu i mniejsze koszty środowiskowe. Warto więc wyrobić sobie nawyk dokładnego czytania symboli jakościowych i nie mylić ich z wyobrażeniami – to podstawa w każdym nowoczesnym zakładzie przeróbczym.