Właściwie – woda pochodząca z odmulania węgla surowego rzeczywiście kierowana jest do zagęszczania w zagęszczaczach promieniowych. To rozwiązanie stosuje się w nowoczesnych zakładach przeróbczych nie bez powodu. Zagęszczacz promieniowy pozwala oddzielić możliwie największą ilość cząstek stałych zawieszonych w wodzie technologicznej, przez co minimalizuje się straty surowca i poprawia się parametry czystości wody kierowanej dalej do obiegu lub oczyszczania. Moim zdaniem, to takie trochę niedoceniane ogniwo w całym procesie przeróbki – wszyscy myślą raczej o flotacji czy wzbogacaniu, a przecież bez prawidłowego zagęszczania wody powstałoby mnóstwo problemów z recyrkulacją cieczy i zapychaniem urządzeń. W praktyce, zakłady stosują zagęszczacze promieniowe właśnie po to, żeby z jednej strony odzyskać wartościowy węgiel drobnouziarniony, a z drugiej – zmniejszyć ilość ścieków technologicznych wymagających doczyszczenia. To też zgodne ze standardami branżowymi i przepisami o ochronie środowiska, bo ogranicza się ilość odprowadzanych zanieczyszczeń. Warto też pamiętać, że woda po tym etapie może być dalej wykorzystywana technologicznie, co znacznie zmniejsza zużycie świeżej wody w zakładzie. Takie rozwiązania nie są już tylko dodatkową opcją, tylko – moim zdaniem – koniecznością wszędzie tam, gdzie liczy się efektywność i ekologia.
Woda pochodząca z odmulania węgla surowego pełni bardzo specyficzną rolę w procesie technologicznym przeróbki kopalin. Kierowanie tej wody z powrotem do dalszego odmulania węgla surowego jest praktyką nieefektywną – zawiera ona dużą ilość zawiesin mineralnych i organicznych, które mogą pogorszyć parametry pracy urządzeń odmulających oraz prowadzić do ich szybszego zużycia czy awarii. Podobny problem powstaje przy próbie skierowania jej do obiegu cieczy ciężkiej magnetytowej – obecność drobnych frakcji mineralnych wpływa negatywnie na stabilność cieczy ciężkiej, co może prowadzić do zanieczyszczenia frakcji wzbogaconych i znacznego pogorszenia efektywności procesu rozdziału gęstościowego. Często spotykany błąd myślowy wynika z przekonania, że wszelka woda z procesu powinna być natychmiast recyrkulowana lub wykorzystana w kolejnych etapach, jednak kluczowe jest, aby przed ponownym użyciem oczyścić ją z zawiesin, a do tego właśnie służą zagęszczacze promieniowe. Z kolei bezpośrednie wykorzystanie tej wody jako wody roboczej w osadzarkach jest niezgodne z dobrymi praktykami, bo obecność zanieczyszczeń zawieszonych utrudnia proces klasyfikacji hydraulicznej i prowadzi do niepożądanych efektów w rozdziale ziarnowym. Woda kierowana do urządzeń technologicznych musi spełniać określone wymagania jakościowe, a bagatelizowanie tego prowadzi do strat surowca, obniżenia jakości produktu końcowego i niepotrzebnych przestojów. Z mojego doświadczenia wynika, że poprawne skierowanie wody z odmulania do zagęszczaczy jest kluczowe dla zapewnienia stabilności całego procesu oraz ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko – tego nie da się przeskoczyć żadnymi „skrótami” czy uproszczeniami.