To jest dobrze rozpracowane! W przeróbce kopalin, a zwłaszcza w procesie wzbogacania rud miedzi, po osadniku promieniowym mamy dwa główne strumienie: zagęszczony koncentrat i sklarowaną wodę. Zagęszczony koncentrat miedziowy zawsze trafia do ciśnieniowych pras filtracyjnych. Chodzi o to, żeby jeszcze bardziej go odwodnić i uzyskać produkt o odpowiedniej wilgotności, który można potem łatwo transportować i dalej przetwarzać. Prasy filtracyjne są standardem w branży – pozwalają wycisnąć z koncentratu ostatnie nadmiary wody, a przy okazji dość dobrze chronią środowisko, bo minimalizują ilość cieczy w odpadach. Drugi strumień, czyli sklarowana woda, raczej nie idzie do oczyszczalni ścieków, tylko wraca do układu wzbogacania – to klasyczny obieg zamknięty w zakładzie. Oszczędza się w ten sposób wodę i ogranicza koszty. W praktyce ogromne znaczenie ma właśnie to recyrkulowanie, bo woda w procesach technologicznych to coś, co zawsze jest na wagę złota. Tak się robi w KGHM i wielu innych światowych zakładach – nie tylko ze względów ekonomicznych, ale też środowiskowych i zgodnie z normami ISO 14001. Warto o tym pamiętać, bo to klucz do efektywnego zarządzania zasobami w przeróbce rud.
Wielu uczniów zakłada, że zagęszczony koncentrat miedziowy lub sklarowana woda po osadniku promieniowym są kierowane do młynów rozdrabniających lub oczyszczalni ścieków, ale to nie jest zgodne z realiami przemysłu przeróbczego. Młyny rozdrabniające wykorzystuje się na wcześniejszym etapie procesu – do rozdrabniania surowca przed wzbogacaniem, a nie do obróbki już zagęszczonego koncentratu. Skierowanie koncentratu po osadniku z powrotem do młynów byłoby nie tylko nieefektywne, ale też niepotrzebne, bo ten materiał już został odpowiednio rozdrobniony i wzbogacony. Jeżeli chodzi o sklarowaną wodę, to jej kierowanie bezpośrednio do oczyszczalni ścieków nie oddaje zamkniętego obiegu wody, jaki funkcjonuje w nowoczesnych zakładach wzbogacania rud. Zwykle woda jest odzyskiwana i zawracana do procesów technologicznych – na przykład do flotacji, płukania czy przygotowania zawiesin – tak żeby ograniczać zużycie świeżej wody i koszty. Oddawanie dużych ilości sklarowanej wody do oczyszczalni miałoby sens tylko wtedy, gdy nie spełnia ona norm czystości lub system jest przeładowany, ale w praktyce dąży się do minimalizacji strat i ponownego wykorzystywania każdej kropli. Takie założenie to podstawa standardów ekologicznych i technologicznych, zwłaszcza w dużych zakładach, gdzie woda jest jednym z najcenniejszych mediów. Warto zawsze myśleć o procesach jako o systemie naczyń połączonych, gdzie nic nie powinno się marnować.