Zakreskowany obszar na tym wykresie to tzw. trójkąt wybuchowości metanu. Moim zdaniem, to absolutnie kluczowa wiedza, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pracy w kopalniach i wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z metanem. Ten trójkąt pokazuje dokładnie, przy jakich stężeniach metanu (CH4) i tlenu (O2) w powietrzu istnieje realne ryzyko wybuchu. W praktyce – jeżeli mieszanina gazów ma skład mieszczący się wewnątrz tego zakreskowanego obszaru, wystarczy już tylko zapłon (np. iskra), żeby doszło do eksplozji. Właśnie dlatego w górnictwie tak restrykcyjnie monitoruje się atmosferę w wyrobiskach. Pracownicy muszą regularnie sprawdzać poziomy metanu i tlenu, by nie dopuścić do wytworzenia się takiej niebezpiecznej mieszanki. Z mojego doświadczenia, nawet niewielkie przekroczenie granic trójkąta wybuchowości jest traktowane bardzo poważnie. Zgodnie z przepisami BHP oraz dobrymi praktykami, stosuje się wentylatory, systemy alarmowe i detektory, aby ograniczyć zagrożenie. Warto pamiętać, że nie tylko skład gazów, ale i np. temperatura czy ciśnienie mogą wpływać na dokładne granice trójkąta. To nie jest tylko teoria – to bezpośrednio rzutuje na codzienną praktykę i bezpieczeństwo ludzi pod ziemią.
Analizując ten wykres, łatwo pomylić pojęcia związane z wybuchowością metanu i tlenu, szczególnie jeśli nie ma się jeszcze dużego doświadczenia w branży. Zakreskowany obszar nie określa ani mieszaniny niewybuchowej, ani granicy niewybuchowości tlenu, ani też trójkąta wybuchowości tlenu. W rzeczywistości chodzi tu wyłącznie o metan, bo to właśnie jego obecność w połączeniu z odpowiednią ilością tlenu stwarza szczególnie niebezpieczne warunki. Częsty błąd polega na założeniu, że to tlen jest głównym czynnikiem wybuchowości – w praktyce jednak, jeśli nie ma odpowiedniego stężenia metanu, nawet wysoki poziom tlenu nie grozi wybuchem. Z kolei samo stwierdzenie o mieszaninie niewybuchowej jest zbyt ogólne – ten zakreskowany fragment to właśnie obszar najwyższego ryzyka, czyli tam, gdzie mieszanina gazów jest najbardziej wybuchowa. Granica niewybuchowości tlenu to zupełnie inne zagadnienie, które ma znaczenie np. w procesach technologicznych, gdzie brakuje tlenu i nie zachodzi spalanie, ale tutaj skupiamy się na konkretnym problemie wybuchowości metanu. Typowym błędem bywa też utożsamianie trójkąta wybuchowości z tlenem – w praktyce taki trójkąt nie funkcjonuje w odniesieniu do tlenu, bo to substancja wspomagająca spalanie, a nie palna. W branży górniczej i przeróbczej od lat przywiązuje się ogromną wagę do właściwego rozpoznawania tych stref, bo od tego zależy bezpieczeństwo ludzi i sprzętu. Dlatego tak ważne jest precyzyjne rozróżnianie tych pojęć i patrzenie na wykresy z perspektywy praktyka, nie tylko teoretyka.