Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik pszczelarz
  3. ROL.09
  4. Pytanie

Kwalifikacja: ROL.09 - Organizacja i nadzorowanie produkcji pszczelarskiej

Zawód: Technik pszczelarz

Kategorie: Gospodarka pasieczna Rośliny miododajne i pożytki

Które ze zbóż szczególnie źle znosi następstwo po sobie?

Pszenica szczególnie źle znosi następstwo po sobie, czyli tzw. monokulturę. Moim zdaniem to jest taka klasyka rolnictwa – każdy, kto choć chwilę grzebał przy płodozmianie, wie, że pszenica uprawiana rok po roku na tym samym polu bardzo szybko wyciąga z gleby składniki pokarmowe i, co gorsza, jest bardziej podatna na choroby, zwłaszcza grzybowe, jak np. fuzarioza czy łamliwość źdźbła. Wynika to głównie z faktu, że pszenica ma płytki i słabo rozwinięty system korzeniowy, przez co intensywnie eksploatuje tę samą warstwę gleby, a resztki pożniwne pozostawiają w niej patogeny specyficzne dla tego gatunku. Praktyka rolnicza dosłownie podkreśla, że dobre następstwo dla pszenicy to np. rośliny strączkowe, rzepak albo okopowe, które poprawiają strukturę gleby i ograniczają presję chorób. W podręcznikach i zaleceniach ODR czy COBORU wyraźnie zaznacza się, że unikanie pszenicy po pszenicy to jeden z najważniejszych elementów racjonalnego płodozmianu. Z mojego doświadczenia, jak ktoś lekceważy tę zasadę, to nie tylko zbiera mniej, ale i ziarno jest gorszej jakości, bardziej porażone patogenami. Także, jeśli planujesz uprawy, zawsze warto pamiętać o tej specyficznej wrażliwości pszenicy – można się nieźle przejechać, jeśli się o tym zapomni.
Wiele osób sądzi, że żyto, owies czy jęczmień źle znoszą uprawę po sobie, ale w praktyce to nie te gatunki są najbardziej wrażliwe na monokulturę. Żyto, choć tradycyjnie uchodzi za zboże odporne i niewymagające, ma głęboki system korzeniowy i potrafi pobierać składniki z głębszych warstw gleby, więc radzi sobie nawet po sobie przez kilka lat, choć nie jest to zalecane na dłuższą metę. Owies z kolei, ze względu na swoje właściwości allelopatyczne, nie jest najlepszym przedplonem dla innych zbóż, ale uprawiany po sobie nie powoduje tak gwałtownego spadku plonu czy wzrostu presji chorób jak w przypadku pszenicy. Jęczmień także jest nieco mniej wrażliwy na własne następstwo, choć w przypadku jęczmienia browarnego jakość ziarna może lekko ucierpieć przy nieprawidłowym płodozmianie. Typowy błąd myślowy to przekonanie, że każde zboże źle znosi monokulturę w takim samym stopniu, ale to właśnie pszenica jest najbardziej podatna na tzw. zmęczenie gleby, nagromadzenie patogenów i wyczerpanie składników, szczególnie azotu. W dobrych praktykach agrotechnicznych i zaleceniach branżowych podkreśla się, że pszenica powinna być siana możliwie rzadko po sobie, najlepiej wracać na to samo pole dopiero po 3-4 latach. Jeśli w gospodarstwie zignoruje się to zalecenie, efektem jest nie tylko spadek plonów, ale i większe koszty ochrony roślin – i to często bez szans na pokrycie strat. Właśnie dlatego prawidłowy płodozmian to podstawa racjonalnego zarządzania produkcją roślinną.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.