Importer paliwa sprzedał w maju 2017 roku 50 000 litrów oleju napędowego. Jaką kwotę akcyzy zapłaci sprzedawca, jeżeli nie korzysta ze zwolnienia z akcyzy, a stawka akcyzy na 1 000 litrów wynosi 1 171,00 zł?
A. 5 855,00 zł
B. 58 550,00 zł
C. 42 699,00 zł
D. 1 171,00 zł
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2017 (arkusz A.65-X-17.06).
W tym zadaniu trzeba było policzyć akcyzę od ilości sprzedanego oleju napędowego, a nie od wartości sprzedaży. Stawka została podana za 1 000 litrów, więc najpierw przeliczamy sprzedaną ilość paliwa na takie jednostki rozliczeniowe: 50 000 litrów : 1 000 litrów = 50. Następnie mnożymy 50 jednostek po 1 000 litrów przez stawkę akcyzy: 50 × 1 171,00 zł = 58 550,00 zł. Dlatego kwota akcyzy wynosi 58 550,00 zł. W praktyce przy paliwach bardzo ważne jest pilnowanie jednostek miary, bo akcyza często jest liczona od ilości, masy albo objętości, a nie od ceny netto czy brutto. Moim zdaniem to jedno z tych zadań, gdzie rachunek jest prosty, ale łatwo się pomylić przez pośpiech. Dobra praktyka w księgowości i rozliczeniach podatkowych jest taka, żeby zawsze sprawdzić, czy stawka dotyczy litra, 1 000 litrów, kilograma czy innej jednostki. Tu nie ma zwolnienia z akcyzy, więc nie odejmujemy żadnych ulg ani preferencji.
W tym przykładzie najczęstszy błąd polega na potraktowaniu stawki 1 171,00 zł tak, jakby dotyczyła całej sprzedaży albo jednego litra bez poprawnego przeliczenia. Akcyza na olej napędowy została podana za 1 000 litrów, więc sama kwota 1 171,00 zł oznacza podatek tylko od jednego tysiąca litrów paliwa. Sprzedano jednak 50 000 litrów, czyli pięćdziesiąt takich pakietów po 1 000 litrów. Z tego powodu nie można zatrzymać się na samej stawce. Kwota 5 855,00 zł zwykle wychodzi wtedy, gdy ktoś przesunie przecinek albo podzieli wynik jeszcze przez 10, choć nie ma do tego podstaw w treści zadania. To taki typowy błąd rachunkowy, niby mały, ale w podatkach robi dużą różnicę. Z kolei wynik 42 699,00 zł sugeruje, że zastosowano jakieś dodatkowe odliczenie, korektę albo zwolnienie, mimo że w pytaniu wyraźnie napisano, iż sprzedawca nie korzysta ze zwolnienia z akcyzy. W rozliczeniach podatkowych nie wolno zakładać ulg na wyczucie, bo każda preferencja musi wynikać z przepisu i dokumentacji. Poprawne podejście jest proste: ilość paliwa dzielimy przez 1 000, a potem mnożymy przez stawkę. Czyli 50 000 : 1 000 = 50 oraz 50 × 1 171,00 zł = 58 550,00 zł. Z mojego doświadczenia takie zadania najlepiej rozwiązywać spokojnie, zapisując jednostki obok liczb, bo wtedy od razu widać, czy rachunek ma sens.