Składki na Fundusz Pracy za pracownika opłaca się, jeżeli podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w przeliczeniu na okres miesiąca wynosi co najmniej kwotę
A. minimalnego wynagrodzenia za pracę
B. 80% minimalnego wynagrodzenia za pracę
C. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej
D. 80% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej
Opracowane na podstawie zadania CKE, styczeń 2015 (arkusz A.65-X-15.01): Zasada 80% minimalnego wynagrodzenia w pierwszym roku pracy już nie obowiązuje - próg składki na FP to minimalne wynagrodzenie.
W tym pytaniu kluczowe jest sformułowanie: podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w przeliczeniu na miesiąc. Składki na Fundusz Pracy za pracownika opłaca się wtedy, gdy ta podstawa wynosi co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę. Nie chodzi więc o przeciętne wynagrodzenie ani o 80% jakiejś kwoty, tylko o aktualną ustawową płacę minimalną. W praktyce dział kadr i płac sprawdza to przy naliczaniu listy płac, razem ze składkami ZUS finansowanymi przez pracodawcę. Ważne: składka na Fundusz Pracy jest kosztem pracodawcy, nie potrąca się jej z pensji netto pracownika. Przykładowo, jeżeli pracownik ma podstawę składek emerytalno-rentowych równą minimalnemu wynagrodzeniu albo wyższą, co do zasady nalicza się Fundusz Pracy. Jeżeli pracuje na część etatu i jego podstawa jest niższa od minimum, trzeba uważać, bo składka może nie wystąpić, chyba że przepisy szczególne albo kilka tytułów do ubezpieczeń zmienia ocenę. Moim zdaniem to jest jeden z tych tematów, gdzie najlepiej działa prosta kontrola na liście płac: porównać podstawę ZUS emerytalno-rentową z minimalnym wynagrodzeniem i dopiero wtedy naliczać FP.
Błąd w tym pytaniu zwykle bierze się z pomieszania różnych progów używanych w kadrach i ubezpieczeniach społecznych. Fundusz Pracy nie jest uzależniony od 80% minimalnego wynagrodzenia. Taki sposób myślenia może się pojawić, bo w przepisach płacowych występują różne proporcje, obniżenia i limity, ale akurat przy obowiązku opłacania składki na FP punktem odniesienia jest pełna kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, liczona w ujęciu miesięcznym. Również przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej nie jest właściwym progiem. Ono pojawia się w innych obszarach, na przykład przy niektórych limitach, wskaźnikach albo świadczeniach, ale nie służy do ustalania podstawowego obowiązku opłacania Funduszu Pracy za pracownika. Podobnie 80% przeciętnego wynagrodzenia brzmi technicznie i przez to może być mylące, ale nie odpowiada zasadzie stosowanej przy listach płac. W praktyce kadrowo-płacowej patrzy się na podstawę wymiaru składek emerytalnych i rentowych, a następnie porównuje ją z minimalnym wynagrodzeniem. Dopiero gdy ta podstawa, po przeliczeniu na miesiąc, osiąga co najmniej ten poziom, pojawia się obowiązek naliczenia składki na Fundusz Pracy, o ile nie ma zwolnień szczególnych, np. związanych z wiekiem pracownika. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd to automatyczne naliczanie FP każdemu pracownikowi albo odwrotnie, sugerowanie się etatem bez sprawdzenia podstawy składek. Dobra praktyka jest prosta: najpierw ustalić podstawę ZUS, potem porównać ją z płacą minimalną, a dopiero na końcu naliczać obciążenia pracodawcy.