Na podstawie danych zamieszczonych w tabeli oblicz składkę na ubezpieczenie zdrowotne finansowaną przez pracownika, którą pracodawca wpłaci na rachunek składkowy do ZUS.
| Wybrane pozycje z listy płac pracownika | |
| Pozycja | Kwota |
| Przychód ogółem (płaca zasadnicza) | 5 000,00 zł |
| Przychód pomniejszony o składki na ubezpieczenia społeczne finansowane przez pracownika | 4 314,50 zł |
| Dochód podlegający opodatkowaniu | 4 065,00 zł |
A. 450,00 zł
B. 388,31 zł
C. 365,85 zł
D. 334,37 zł
Opracowane na podstawie zadania CKE, czerwiec 2019 (arkusz A.65-X-19.06): Lista płac przeliczona na 2026 r. (wynagrodzenie 5 000 zł, koszty uzyskania 250 zł); sposób liczenia składki zdrowotnej bez zmian.
W tym zadaniu kluczowe jest rozpoznanie właściwej podstawy wymiaru składki zdrowotnej. Przy pracowniku zatrudnionym na umowę o pracę składkę na ubezpieczenie zdrowotne liczy się od przychodu pomniejszonego o składki na ubezpieczenia społeczne finansowane przez pracownika, czyli o składkę emerytalną, rentową i chorobową potrącaną z wynagrodzenia pracownika. W tabeli ta podstawa jest już podana: 4 314,50 zł. Stawka składki zdrowotnej wynosi 9%, więc obliczenie wygląda tak: 4 314,50 × 9% = 388,305 zł. Po zaokrągleniu do pełnych groszy otrzymujemy 388,31 zł. I właśnie taką kwotę pracodawca, jako płatnik składek, potrąca z wynagrodzenia pracownika i przekazuje do ZUS na rachunek składkowy. Moim zdaniem najważniejsze praktycznie jest tu to, żeby nie mieszać podstawy zdrowotnej z dochodem do podatku. Dochód podlegający opodatkowaniu 4 065,00 zł służy do obliczeń podatkowych, a nie do naliczenia składki zdrowotnej. W dobrej praktyce kadrowo-płacowej zawsze sprawdza się kolejność: najpierw składki społeczne pracownika, potem podstawa zdrowotna, potem składka zdrowotna, a dopiero dalej zaliczka na PIT i kwota netto.
W tym przykładzie najczęstszy błąd polega na użyciu niewłaściwej podstawy obliczenia składki. Składka zdrowotna pracownika nie jest liczona od pełnego wynagrodzenia brutto 5 000,00 zł. Gdyby ktoś policzył 9% od tej kwoty, wyszłoby 450,00 zł, ale to pomija obowiązkowe potrącenie składek społecznych finansowanych przez pracownika. W rozliczeniach płacowych nie wolno tego przeskakiwać, bo podstawa zdrowotna jest ustalana dopiero po odjęciu składki emerytalnej, rentowej i chorobowej po stronie pracownika. Równie myląca może być kwota 365,85 zł, bo wynika z pomnożenia dochodu podlegającego opodatkowaniu 4 065,00 zł przez 9%. To wygląda logicznie na pierwszy rzut oka, ale miesza dwa różne obszary: podatek dochodowy i ubezpieczenie zdrowotne. Dochód podatkowy uwzględnia koszty uzyskania przychodu i służy do wyliczenia zaliczki na PIT, a nie składki przekazywanej do ZUS. Kwota 334,37 zł wskazuje z kolei na zastosowanie stawki 7,75% od podstawy 4 314,50 zł. To nawiązuje do dawnych zasad odliczania części składki zdrowotnej od podatku, ale nie jest to kwota składki zdrowotnej finansowanej przez pracownika i wpłacanej do ZUS. Do ZUS przekazuje się składkę naliczoną według stawki 9%. Z mojego doświadczenia takie pomyłki biorą się z tego, że w liście płac obok siebie występują podstawy ZUS, podstawa podatku i różne zaokrąglenia. Trzeba więc czytać opis pozycji w tabeli bardzo dokładnie, a nie wybierać kwotę, która tylko wygląda podobnie.