Ile wynosi kwota składek na ubezpieczenia społeczne potrącana z wynagrodzenia brutto pracownika, obliczona według stawki 13,71%?
| Składniki wynagrodzenia | Kwota w zł |
| Wynagrodzenie za czas przepracowany | 1 600,00 |
| Wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy | 400,00 |
| Wynagrodzenie za czas choroby | 200,00 |
| Wynagrodzenie brutto | 2 200,00 |
A. 219,36 zł
B. 301,62 zł
C. 274,20 zł
D. 246,78 zł
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2015 (arkusz A.65-X-15.01).
Kwota 274,20 zł wynika z prawidłowego ustalenia podstawy wymiaru składek społecznych finansowanych przez pracownika. Stawka 13,71% obejmuje typowe składki potrącane z pensji pracownika: emerytalną 9,76%, rentową 1,50% oraz chorobową 2,45%. Razem daje to właśnie 13,71%. Ważne jest jednak to, że nie nalicza się ich od całego wynagrodzenia brutto 2 200,00 zł, bo wynagrodzenie za czas choroby w kwocie 200,00 zł nie stanowi podstawy składek na ubezpieczenia społeczne. Do podstawy bierzemy więc wynagrodzenie za pracę 1 600,00 zł oraz wynagrodzenie urlopowe 400,00 zł, czyli razem 2 000,00 zł. Obliczenie wygląda tak: 2 000,00 × 13,71% = 274,20 zł. Moim zdaniem to jedno z tych zadań, gdzie najważniejsze nie jest samo mnożenie, tylko rozpoznanie, co faktycznie wchodzi do podstawy ZUS. W praktyce kadrowo-płacowej tak właśnie sprawdza się listę płac: najpierw składniki oskładkowane, potem wyłączenia, a dopiero później potrącenia i dalsze rozliczenia.
W tym zadaniu łatwo wpaść w pułapkę polegającą na automatycznym pomnożeniu całego wynagrodzenia brutto przez 13,71%. Tak powstałaby kwota 301,62 zł, ale byłoby to podejście nieprawidłowe, bo wynagrodzenie za czas choroby, mimo że jest częścią kwoty brutto do wypłaty i rozliczeń podatkowych, nie jest podstawą składek na ubezpieczenia społeczne pracownika. W kadrach i płacach trzeba rozróżniać pojęcie brutto od podstawy składek ZUS. To niby detal, ale w praktyce robi dużą różnicę na liście płac.
Kwoty takie jak 246,78 zł albo 219,36 zł wskazują z kolei na pominięcie części składników, które powinny być oskładkowane. Wynagrodzenie urlopowe traktuje się zasadniczo jak wynagrodzenie za pracę, więc wchodzi ono do podstawy składek społecznych. Nie można więc liczyć składek tylko od wynagrodzenia za faktycznie przepracowany czas, czyli od 1 600,00 zł. To byłby błąd typowy przy myśleniu, że urlop nie jest pracą, więc nie powinien być oskładkowany. A jednak urlop wypoczynkowy jest płatnym okresem zatrudnienia i jego wynagrodzenie podlega składkom.
Poprawna podstawa to 1 600,00 zł + 400,00 zł = 2 000,00 zł. Dopiero od tej kwoty liczymy 13,71%, co daje 274,20 zł. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej przy takich zadaniach najpierw oznaczyć składniki jako oskładkowane albo nieoskładkowane, a dopiero potem liczyć. Wtedy mniej się miesza brutto, podstawa ZUS, podstawa zdrowotna i podstawa podatku, bo to są podobne, ale nie te same wartości.
Kwoty takie jak 246,78 zł albo 219,36 zł wskazują z kolei na pominięcie części składników, które powinny być oskładkowane. Wynagrodzenie urlopowe traktuje się zasadniczo jak wynagrodzenie za pracę, więc wchodzi ono do podstawy składek społecznych. Nie można więc liczyć składek tylko od wynagrodzenia za faktycznie przepracowany czas, czyli od 1 600,00 zł. To byłby błąd typowy przy myśleniu, że urlop nie jest pracą, więc nie powinien być oskładkowany. A jednak urlop wypoczynkowy jest płatnym okresem zatrudnienia i jego wynagrodzenie podlega składkom.
Poprawna podstawa to 1 600,00 zł + 400,00 zł = 2 000,00 zł. Dopiero od tej kwoty liczymy 13,71%, co daje 274,20 zł. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej przy takich zadaniach najpierw oznaczyć składniki jako oskładkowane albo nieoskładkowane, a dopiero potem liczyć. Wtedy mniej się miesza brutto, podstawa ZUS, podstawa zdrowotna i podstawa podatku, bo to są podobne, ale nie te same wartości.