Pracodawca - osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą - zatrudnia jednego pracownika na umowę o pracę w 1/2 wymiaru czasu pracy. Miesięczne wynagrodzenie brutto pracownika wynosi 2 500 zł. Pracownik nie osiąga innych przychodów podlegających ubezpieczeniom społecznym. Obowiązujące stopy składek przedstawia tabela (w nawiasach: część finansowana przez pracownika / przez pracodawcę). Obciążenie pracodawcy z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne finansowanych przez płatnika wyniesie
| Stopy składek | |
| Wyszczególnienie | % składki |
| Ubezpieczenie emerytalne | 19,52% (9,76% / 9,76%) |
| Ubezpieczenie rentowe | 8,00% (1,5% / 6,5%) |
| Ubezpieczenie chorobowe | 2,45% (pracownik) |
| Ubezpieczenie zdrowotne | 9,00% (pracownik) |
| Ubezpieczenie wypadkowe | 1,67% (pracodawca) |
| Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy | 2,45% (pracodawca) |
| Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych | 0,10% (pracodawca) |
A. 448,25 zł
B. 512,00 zł
C. 342,75 zł
D. 509,50 zł
Opracowane na podstawie zadania CKE, czerwiec 2014 (arkusz A.65-X-14.05): Przeliczone na 2026 r.: wynagrodzenie 2 500 zł i aktualne stopy składek (wypadkowa 1,67%, FGŚP 0,10%).
Obciążenie pracodawcy z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne finansowanych przez płatnika wynosi 448,25 zł, bo liczymy tylko te składki, które są składkami społecznymi i jednocześnie są finansowane przez pracodawcę. Podstawą jest wynagrodzenie brutto pracownika, czyli 2 500 zł. Do części pracodawcy wchodzą: składka emerytalna 9,76%, składka rentowa 6,50% oraz składka wypadkowa 1,67%. Razem daje to 17,93%. Obliczenie wygląda tak: 2 500 × 17,93% = 448,25 zł. Moim zdaniem najważniejsze w takim zadaniu jest spokojne oddzielenie składek pracownika od składek pracodawcy, bo na listach płac to jest bardzo częste źródło pomyłek. Składka chorobowa i zdrowotna są tu po stronie pracownika, więc nie zwiększają kosztu składek społecznych finansowanych przez płatnika. Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy i FGŚP też nie są składkami na ubezpieczenia społeczne, tylko odrębnymi funduszami. W praktyce kadrowo-płacowej takie rozróżnienie jest potrzebne przy sporządzaniu listy płac, raportów ZUS RCA oraz deklaracji rozliczeniowej ZUS DRA. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze najpierw ustalić podstawę wymiaru, potem zakres składek, a dopiero na końcu mnożyć przez właściwe stawki.
W tym zadaniu łatwo pomylić kilka różnych pojęć, bo w tabeli pokazano nie tylko składki społeczne pracodawcy, ale też składki finansowane przez pracownika oraz fundusze pozaubezpieczeniowe. Prawidłowe obciążenie pracodawcy z tytułu składek społecznych finansowanych przez płatnika to 448,25 zł, czyli 2 500 zł × 17,93%. Ta stawka 17,93% powstaje z części pracodawcy: emerytalnej 9,76%, rentowej 6,50% i wypadkowej 1,67%.
Kwota 512,00 zł wynika z dodania do składek społecznych także Funduszu Pracy, Funduszu Solidarnościowego i FGŚP. To częsty błąd, bo te należności również obciążają pracodawcę, ale nie są składkami na ubezpieczenia społeczne. Są rozliczane w ZUS, więc w praktyce bywają wrzucane do jednego worka, ale merytorycznie to nie to samo. Kwota 509,50 zł wygląda na wariant z doliczonym Funduszem Pracy i Funduszem Solidarnościowym, ale bez FGŚP. To nadal nie odpowiada treści pytania, bo pytanie zawęża zakres do składek społecznych finansowanych przez płatnika. Z kolei 342,75 zł to suma składek społecznych finansowanych przez pracownika, czyli emerytalnej 9,76%, rentowej 1,50% i chorobowej 2,45%. Tę wartość potrąca się z wynagrodzenia brutto pracownika, a nie dolicza jako składki społeczne pracodawcy. Z mojego doświadczenia najlepiej robić tu prostą kontrolę: kto finansuje składkę i jaki ma ona charakter. Dopiero wtedy liczenie ma sens, bo samo mechaniczne dodawanie procentów prowadzi właśnie do takich rozbieżności.
Kwota 512,00 zł wynika z dodania do składek społecznych także Funduszu Pracy, Funduszu Solidarnościowego i FGŚP. To częsty błąd, bo te należności również obciążają pracodawcę, ale nie są składkami na ubezpieczenia społeczne. Są rozliczane w ZUS, więc w praktyce bywają wrzucane do jednego worka, ale merytorycznie to nie to samo. Kwota 509,50 zł wygląda na wariant z doliczonym Funduszem Pracy i Funduszem Solidarnościowym, ale bez FGŚP. To nadal nie odpowiada treści pytania, bo pytanie zawęża zakres do składek społecznych finansowanych przez płatnika. Z kolei 342,75 zł to suma składek społecznych finansowanych przez pracownika, czyli emerytalnej 9,76%, rentowej 1,50% i chorobowej 2,45%. Tę wartość potrąca się z wynagrodzenia brutto pracownika, a nie dolicza jako składki społeczne pracodawcy. Z mojego doświadczenia najlepiej robić tu prostą kontrolę: kto finansuje składkę i jaki ma ona charakter. Dopiero wtedy liczenie ma sens, bo samo mechaniczne dodawanie procentów prowadzi właśnie do takich rozbieżności.