Przedsiębiorstwo zatrudniło osobę fizyczną na podstawie umowy zlecenia, ustalając wynagrodzenie w wysokości 2 000,00 zł brutto. Jest to jedyne źródło dochodów zleceniobiorcy, który nie wniósł o objęcie go dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Ile wyniosą składki na ubezpieczenia społeczne finansowane przez zleceniobiorcę?
A. 180,00 zł
B. 454,20 zł
C. 274,20 zł
D. 225,20 zł
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2016 (arkusz A.65-X-16.01).
W tej sytuacji podstawą naliczenia składek społecznych jest kwota brutto z umowy zlecenia, czyli 2 000,00 zł. Ponieważ jest to jedyne źródło dochodów zleceniobiorcy, z umowy zlecenia obowiązkowe są składki emerytalna i rentowa. Zleceniobiorca nie zgłosił się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, więc składki chorobowej nie doliczamy. To jest ważny szczegół, bo w praktyce kadrowo-płacowej właśnie takie małe informacje zmieniają wynik listy płac. Składki finansowane przez zleceniobiorcę wynoszą: emerytalna 9,76% oraz rentowa 1,50%. Razem daje to 11,26%. Obliczenie jest więc takie: 2 000,00 zł × 9,76% = 195,20 zł oraz 2 000,00 zł × 1,50% = 30,00 zł. Suma: 195,20 zł + 30,00 zł = 225,20 zł. Nie wliczamy tu składki zdrowotnej, bo pytanie dotyczy składek na ubezpieczenia społeczne, a zdrowotna jest osobnym rodzajem ubezpieczenia. Nie wliczamy też składek finansowanych przez zleceniodawcę, np. części składki wypadkowej. Moim zdaniem to bardzo praktyczne pytanie, bo dokładnie taki schemat pojawia się przy naliczaniu rachunku do umowy zlecenia w programach kadrowo-płacowych i przy ręcznej kontroli listy wypłat.
Przy tym zadaniu łatwo pomylić kilka różnych pojęć: składki społeczne, składkę zdrowotną, składki finansowane przez płatnika oraz dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Kwota 180,00 zł zwykle wynika z błędnego skojarzenia z procentem 9%, czyli ze składką zdrowotną liczona od jakiejś podstawy albo z uproszczonego podejścia typu 2 000,00 zł × 9%. Tylko że składka zdrowotna nie jest składką społeczną, więc nie odpowiada na treść pytania. W kadrach to jest dość częsty błąd, bo obie grupy składek idą do ZUS, ale mają inny charakter i inne zasady obliczania. Kwota 274,20 zł wskazuje najczęściej na doliczenie składki chorobowej 2,45%. Dla zleceniobiorcy chorobowe może być dobrowolne, ale tylko wtedy, gdy dana osoba zgłosi chęć objęcia tym ubezpieczeniem. W treści wyraźnie podano, że zleceniobiorca nie wniósł o dobrowolne chorobowe, więc tej składki nie ma w potrąceniach. Z kolei kwota 454,20 zł wygląda jak próba zsumowania szerszych obciążeń ZUS, także tych finansowanych przez zleceniodawcę. To już nie są składki finansowane przez zleceniobiorcę, tylko koszt płatnika albo łączny koszt zatrudnienia. Dobra praktyka przy takich zadaniach jest prosta: najpierw ustalamy tytuł ubezpieczenia, potem sprawdzamy, które składki są obowiązkowe, a które dobrowolne, a dopiero na końcu patrzymy, kto je finansuje. Tutaj po stronie zleceniobiorcy zostają tylko składka emerytalna 9,76% i rentowa 1,50%, razem 225,20 zł.