W przypadku urodzenia jednego dziecka pracownica ma prawo do 20-tygodniowego urlopu
A. macierzyńskiego
B. wychowawczego
C. rodzicielskiego
D. opiekuńczego
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2024 (arkusz A.65-SG-24.06).
Urlop macierzyński to właściwa odpowiedź, bo przy urodzeniu jednego dziecka pracownica ma prawo do 20 tygodni urlopu macierzyńskiego. Wynika to z Kodeksu pracy, w praktyce kadrowej najczęściej kojarzy się to z art. 180. Ten urlop jest związany bezpośrednio z porodem i pierwszym okresem opieki nad noworodkiem. Co ważne, część urlopu może być wykorzystana jeszcze przed przewidywaną datą porodu, maksymalnie 6 tygodni, ale najczęściej w dokumentacji kadrowej urlop rozpoczyna się od dnia urodzenia dziecka. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: jedno dziecko przy jednym porodzie = 20 tygodni urlopu macierzyńskiego. W kadrach ma to znaczenie przy ustalaniu nieobecności pracownicy, naliczaniu zasiłku macierzyńskiego, przygotowaniu listy płac i prowadzeniu akt osobowych. Dobrą praktyką jest sprawdzenie aktu urodzenia dziecka, terminów wykorzystania urlopu oraz tego, czy część urlopu nie będzie przekazywana ojcu dziecka, bo takie sytuacje też się zdarzają.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka różnych uprawnień rodzicielskich, bo wszystkie dotyczą opieki nad dzieckiem, ale mają zupełnie inne podstawy i długości. Urlop rodzicielski nie jest tym 20-tygodniowym urlopem po urodzeniu jednego dziecka. On występuje po urlopie macierzyńskim i służy dalszej opiece nad dzieckiem, a jego wymiar jest liczony odrębnie. W praktyce kadrowej to ważne, bo inny jest etap korzystania z uprawnienia, inne mogą być wnioski pracownika i inny sposób planowania absencji w firmie. Urlop wychowawczy też nie pasuje, ponieważ jest to dłuższe uprawnienie związane z osobistą opieką nad dzieckiem, zwykle bezpłatne i wykorzystywane później, gdy pracownik spełnia określone warunki stażowe. Nie jest to urlop udzielany automatycznie z okazji porodu. Urlop opiekuńczy z kolei dotyczy opieki nad osobą wymagającą wsparcia z poważnych względów medycznych albo innych sytuacji opiekuńczych, zależnie od konkretnej podstawy prawnej. Nie zastępuje urlopu macierzyńskiego i nie ma wymiaru 20 tygodni po urodzeniu jednego dziecka. Typowy błąd polega na zapamiętaniu samego hasła opieka nad dzieckiem i wrzuceniu wszystkich urlopów do jednego worka. Z mojego doświadczenia najlepiej rozdzielać je według momentu: poród i pierwsze tygodnie życia dziecka to urlop macierzyński, dalsza opieka po nim to rodzicielski, a późniejsze dłuższe pozostanie z dzieckiem może oznaczać wychowawczy.