Hurtownia z siedzibą w Krakowie będąca czynnym podatnikiem VAT nabyła towary handlowe, które przywieziono do Polski od kontrahenta z innego państwa Unii Europejskiej. Hurtownia ta dokonała
A. importu towarów.
B. wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów.
C. wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów.
D. eksportu towarów.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2020 (arkusz A.65-SG-20.01).
W tej sytuacji mamy do czynienia z wewnątrzwspólnotowym nabyciem towarów, czyli WNT. Kluczowe są tutaj trzy elementy: nabywcą jest polska hurtownia będąca czynnym podatnikiem VAT, towary zostały przywiezione do Polski, a sprzedawcą jest kontrahent z innego państwa Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że towar przemieszcza się między państwami członkowskimi UE, ale nie przekracza granicy celnej Unii, więc nie mówimy o imporcie. Hurtownia powinna rozpoznać VAT należny od WNT, a jeżeli zakup służy działalności opodatkowanej, zwykle ma też prawo odliczyć VAT naliczony. W ewidencji VAT trzeba to dobrze ująć, bo organy podatkowe zwracają uwagę na poprawne rozróżnienie WNT, importu, eksportu i WDT. Moim zdaniem to jedno z tych pojęć, które warto zapamiętać przez kierunek ruchu towaru: z UE do Polski dla polskiego podatnika to najczęściej WNT.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka podobnych pojęć z zakresu VAT, bo wszystkie dotyczą obrotu towarami z zagranicą. Trzeba jednak patrzeć na kierunek transakcji oraz na to, czy kontrahent znajduje się w Unii Europejskiej, czy poza nią. Eksport towarów występuje wtedy, gdy towar jest wywożony z Polski poza terytorium Unii Europejskiej, na przykład do Ukrainy, Wielkiej Brytanii albo Stanów Zjednoczonych. Tutaj jest odwrotnie: towar przyjechał do Polski, więc eksport odpada. Wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów, czyli WDT, dotyczy sytuacji, gdy polski podatnik sprzedaje i wysyła towar do kontrahenta z innego kraju UE. W pytaniu hurtownia z Krakowa nie sprzedaje towarów za granicę, tylko je nabywa, więc kierunek jest przeciwny. Import towarów też nie pasuje, ponieważ import w rozumieniu VAT dotyczy przywozu towarów z państwa trzeciego, czyli spoza Unii Europejskiej. Częsty błąd polega na tym, że każdy przywóz z zagranicy nazywa się potocznie importem. W języku podatkowym to za mało precyzyjne, a czasem wręcz mylące. Jeżeli kontrahent jest z innego państwa UE i towar trafia do Polski do czynnego podatnika VAT, trzeba myśleć o wewnątrzwspólnotowym nabyciu towarów. Dobra praktyka w księgowości jest taka, żeby zawsze sprawdzić kraj kontrahenta, jego numer VAT UE oraz trasę przemieszczenia towaru, bo od tego zależy prawidłowe rozliczenie podatku i ewidencji JPK.