Pracownica mająca 54 lata przebywała w br. na zwolnieniu lekarskim z powodu anginy w okresach:
- od 01 do 10 marca,
- od 10 maja do 5 czerwca.
Od którego dnia przysługiwał jej zasiłek chorobowy?
A. Od 02 czerwca br.
B. Od 10 maja br.
C. Od 14 maja br.
D. Od 01 marca br.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz A.65-X-18.06).
Tu kluczowe jest odróżnienie wynagrodzenia chorobowego od zasiłku chorobowego. Pracownica ma 54 lata, więc stosuje się do niej krótszy limit wynagrodzenia chorobowego finansowanego przez pracodawcę: 14 dni w roku kalendarzowym. Dopiero po wykorzystaniu tego limitu zaczyna przysługiwać zasiłek chorobowy z ubezpieczenia chorobowego. W marcu chorowała od 1 do 10 marca, czyli wykorzystała 10 dni limitu. Do pełnych 14 dni brakowało jeszcze 4 dni. Przy kolejnym zwolnieniu od 10 maja pracodawca wypłaca więc wynagrodzenie chorobowe za 10, 11, 12 i 13 maja. Od 14 maja jest to już 15. dzień niezdolności do pracy w tym roku, dlatego od tego dnia przysługuje zasiłek chorobowy. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczny przykład, bo w kadrach łatwo pomylić sam okres zwolnienia z limitem wypłaty świadczenia. Dobra praktyka to prowadzić narastającą ewidencję dni choroby w roku, szczególnie dla pracowników po 50. roku życia, bo wpływa to na listę płac, rozliczenia z ZUS i poprawne wskazanie rodzaju świadczenia.
W tym zadaniu łatwo wpaść w pułapkę, bo daty zwolnień nie analizuje się osobno, tylko narastająco w ramach roku kalendarzowego. Nie można uznać, że zasiłek chorobowy należy się już od 10 maja, bo po marcowej absencji pracownica wykorzystała dopiero 10 dni wynagrodzenia chorobowego. Miała więc jeszcze 4 dni limitu opłacanego przez pracodawcę. Dopiero po ich wykorzystaniu świadczenie zmienia charakter na zasiłek chorobowy. Nieprawidłowe jest też liczenie terminu według 33 dni, co prowadziłoby do daty 2 czerwca. Limit 33 dni dotyczy zasadniczo młodszych pracowników, natomiast dla pracownika, który ukończył 50 lat, stosuje się krótszy limit 14 dni wynagrodzenia chorobowego w roku. Pracownica ma 54 lata, więc właśnie ten krótszy limit jest decydujący. Z kolei przyjęcie 1 marca jako początku zasiłku pomija podstawową zasadę prawa pracy: najpierw pracownikowi przysługuje wynagrodzenie chorobowe, a dopiero po przekroczeniu ustawowego limitu zasiłek. Z mojego doświadczenia takie błędy często wynikają z mechanicznego patrzenia na datę zwolnienia lekarskiego, bez sprawdzenia wieku pracownika i liczby dni choroby wykorzystanych wcześniej w roku. W praktyce kadrowej trzeba zawsze zliczać dni absencji chorobowej od początku roku, bo od tego zależy poprawna kwalifikacja wypłaty na liście płac i w dokumentach rozliczeniowych ZUS.