Od wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia zawartej z osobą pozostającą w stosunku pracy z innym pracodawcą z wynagrodzeniem nie niższym od minimalnego wynagrodzenia za pracę należy obowiązkowo potrącić
A. składkę na ubezpieczenie zdrowotne i zaliczkę na podatek dochodowy.
B. składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy.
C. składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
D. składki na ubezpieczenia społeczne.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz A.65-X-15.05).
W tej sytuacji z wynagrodzenia z umowy zlecenia obowiązkowo potrąca się składkę na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy. Kluczowe jest tutaj to, że zleceniobiorca ma już stosunek pracy u innego pracodawcy i z tej umowy o pracę osiąga co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę. Wtedy składki społeczne, czyli emerytalna, rentowa, chorobowa i wypadkowa, są zasadniczo rozliczane z tytułu umowy o pracę, a zlecenie nie stanowi obowiązkowego tytułu do ubezpieczeń społecznych. Może być ewentualnie dobrowolne w pewnym zakresie, ale pytanie dotyczy potrąceń obowiązkowych. Obowiązkowa pozostaje natomiast składka zdrowotna, bo umowa zlecenia jest tytułem do ubezpieczenia zdrowotnego. Do tego płatnik, czyli podmiot wypłacający wynagrodzenie ze zlecenia, musi pobrać zaliczkę na PIT, stosując zasady właściwe dla przychodów z działalności wykonywanej osobiście. W praktyce kadrowo-płacowej trzeba więc sprawdzić oświadczenie zleceniobiorcy o zatrudnieniu u innego pracodawcy i wysokości wynagrodzenia. Moim zdaniem to jeden z tych przypadków, gdzie mały szczegół, czyli minimalne wynagrodzenie u pracodawcy, całkiem zmienia rozliczenie ZUS. Dobrą praktyką jest mieć takie oświadczenie w dokumentacji, bo potem łatwiej obronić sposób naliczenia składek przy kontroli.
W tym pytaniu łatwo pomylić ogólną zasadę rozliczania zlecenia z zasadą dotyczącą zbiegu tytułów do ubezpieczeń. Sama umowa zlecenia często kojarzy się ze składkami społecznymi i zdrowotnymi, ale nie zawsze cały pakiet składek jest obowiązkowy. Jeżeli zleceniobiorca jest jednocześnie pracownikiem u innego pracodawcy i z umowy o pracę otrzymuje wynagrodzenie nie niższe od minimalnego, to ubezpieczenia społeczne są już obowiązkowo zapewnione z etatu. Właśnie dlatego nie potrąca się z tego zlecenia obowiązkowych składek społecznych. Twierdzenie, że trzeba pobrać składki społeczne i zdrowotne, pomija tę ważną zasadę zbiegu tytułów. Z kolei wskazanie samych składek społecznych jest podwójnie nietrafione, bo składki społeczne nie są tu obowiązkowe, a jednocześnie pominięto zdrowotną oraz podatek. Nie można też zapominać o zaliczce na podatek dochodowy. Wynagrodzenie ze zlecenia jest przychodem podatkowym, więc płatnik co do zasady ma obowiązek obliczyć, pobrać i odprowadzić zaliczkę do urzędu skarbowego, a później wykazać przychód w informacji podatkowej, np. PIT-11. Częsty błąd polega na tym, że ktoś patrzy tylko na ZUS i zapomina o rozliczeniu podatkowym, albo odwrotnie, traktuje każdą umowę zlecenia identycznie bez sprawdzenia, czy zleceniobiorca ma inny tytuł do ubezpieczeń. W praktyce kadrowej trzeba najpierw ustalić status osoby, jej inne zatrudnienie i wysokość wynagrodzenia z etatu. Dopiero wtedy nalicza się listę płac czy rachunek do umowy. Tutaj właściwe rozliczenie obejmuje składkę zdrowotną oraz zaliczkę na PIT, bez obowiązkowych składek społecznych ze zlecenia.