Przełącznik oznaczony jako PHASE w przedwzmacniaczu mikrofonowym służy właśnie do odwracania polaryzacji sygnału audio, najczęściej o 180 stopni. To jest bardzo praktyczna funkcja, szczególnie kiedy nagrywasz kilka mikrofonów naraz, na przykład perkusję – czasem fazy potrafią się „kłócić” i wtedy sygnały zaczynają się częściowo znosić, przez co brzmienie staje się puste, traci się bas i jest takie... nijakie. Odwrócenie fazy na jednym z mikrofonów pozwala to poprawić. W praktyce robi się to często na overheadach lub przy nagrywaniu wokalu z dwoma mikrofonami w różnych odległościach. Jest to zgodne ze standardami pracy w studiu i często spotykane w torze sygnałowym urządzeń audio profesjonalnych. Warto pamiętać, że przełącznik PHASE nie wpływa na barwę dźwięku samą w sobie, tylko na relację fazową między sygnałami – niby drobiazg, a potrafi zepsuć albo uratować całe nagranie. Z mojego doświadczenia, nawet doświadczeni realizatorzy czasem zapominają o tej opcji i potem długo szukają przyczyny kiepskiego miksu. Warto więc zawsze mieć na uwadze, żeby sprawdzać fazę podczas nagrania, zwłaszcza przy bardziej złożonych ustawieniach mikrofonowych.
Sporo osób myli funkcje, które mają poszczególne przełączniki w przedwzmacniaczach mikrofonowych, co w sumie nie dziwi, bo nazwy bywają podobne i łatwo się zakręcić. HPF, czyli High Pass Filter, to nic innego jak filtr górnoprzepustowy – odcina najniższe częstotliwości, na przykład szumy podłogowe, buczenie czy niepotrzebny bas. Nie ma to jednak żadnego związku z polaryzacją czy fazą sygnału, bo HPF po prostu „czyści” dół pasma, nie zmieniając jego przebiegu czasowego. PAD obniża poziom sygnału wejściowego, zazwyczaj o 10 lub 20 dB – przydaje się, gdy mikrofon podaje za mocny sygnał i grozi przesterowaniem. Też nie ma wpływu na fazę, a jedynie na głośność sygnału, więc jego użycie nie zmieni relacji fazowych w miksie. PHANTOM natomiast to zasilanie fantomowe, czyli napięcie 48V podawane na mikrofon, najczęściej pojemnościowy – bez tego taki mikrofon po prostu nie zadziała, ale znowu, nie ma to żadnego wpływu na polaryzację sygnału audio, tylko umożliwia jego generowanie. Typowym błędem jest myślenie, że filtr HPF albo PAD jakoś „odwraca” sygnał, bo fizycznie coś w nim zmienia – to nie tak działa. Jeśli zależy ci na korekcji relacji fazowych, zawsze trzeba szukać właśnie przełącznika PHASE, często oznaczonego jako „Ø” lub „Phase Reverse”. Ta funkcja odwraca przebieg fali dźwiękowej o 180 stopni, co jest kluczowe przy nagraniach wielomikrofonowych, żeby uniknąć nieprzyjemnych zjawisk znoszenia się sygnałów. Naprawdę warto to wyćwiczyć w praktyce, szczególnie przy pracy w studiu, bo takie detale potrafią zrobić kolosalną różnicę w jakości nagrania.