Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: AUD.07 - Realizacja nagłośnień

Zawód: Technik realizacji nagłośnień

Kategorie: Systemy nagłośnieniowe

Który z wymienionych rodzajów odsłuchu jest najbardziej praktyczny w przypadku gitarzysty poruszającego się podczas występu po dużej scenie?

A. Monitor sceniczny typu Drum Fill umieszczony frontem do gitarzysty.
B. Przewodowe słuchawki zamknięte nagłowne.
C. Dwa monitory sceniczne typu wedge umieszczone po bokach sceny.
D. Bezprzewodowe słuchawki douszne.

Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2019 (arkusz S.03-X-19.01).

Bezprzewodowe słuchawki douszne to obecnie chyba najwygodniejsza i najbardziej praktyczna opcja dla gitarzysty, który sporo się przemieszcza po scenie. Moim zdaniem, trudno wyobrazić sobie profesjonalny koncert na dużej scenie bez takiego rozwiązania. Po pierwsze – brak kabla oznacza pełną swobodę ruchu. Nie trzeba się martwić o plątające się przewody ani o przypadkowe rozłączenie. Po drugie – słuchawki douszne dobrze izolują od hałasów scenicznych, więc gitarzysta słyszy dokładnie to, co powinien, a nie miks z całej sceny. W dzisiejszych czasach większość profesjonalnych muzyków wybiera właśnie in-ear monitoring, bo oprócz wygody pozwala na indywidualny miks, gdzie każdy może ustawić sobie poziomy pod własne preferencje. Z mojego doświadczenia wynika, że takie rozwiązanie znacznie zmniejsza ryzyko tzw. sprzężeń zwrotnych (feedbacku), które potrafią być zmorą przy klasycznych monitorach scenicznych. Słuchawki bezprzewodowe to też większa ochrona słuchu – łatwiej kontrolować głośność bez konieczności przebijania się przez głośną perkusję czy wzmacniacze. Naprawdę, na dużych scenach, gdzie liczy się mobilność i precyzja odsłuchu, systemy in-ear sprawdzają się najlepiej. To już taki branżowy standard w dzisiejszej muzyce na żywo.
Wiele osób myśli, że wystarczy jakikolwiek monitor sceniczny lub słuchawki przewodowe i sprawa załatwiona, ale jednak jest kilka praktycznych kwestii, które wychodzą dopiero w boju, na scenie. Słuchawki przewodowe, zwłaszcza zamknięte nagłowne, są po prostu niewygodne do grania na żywo – kabel ogranicza ruchy, a duże muszle sprawiają, że trudno zachować komfort przez cały koncert. Zresztą, kabel potrafi się plątać w pasku gitary albo zaczepić o coś na scenie. Dwa monitory typu wedge ustawione po bokach to rozwiązanie znane i stosowane od lat, ale na dużych scenach, gdzie muzyk się dużo przemieszcza, bardzo łatwo wejść w tzw. martwe pole odsłuchowe – wystarczy odejść kilka metrów i już nie słyszy się dobrze siebie. Do tego monitory na scenie generują sporo hałasu i mogą powodować sprzężenia, co jest szczególnie problematyczne przy mocno rozkręconych wzmacniaczach gitarowych. Drum Fill monitor frontem do gitarzysty trochę poprawia sytuację z głośnością, ale to raczej rozwiązanie dla perkusistów, a nie gitarzystów – taki monitor jest duży, ciężki, nie daje precyzji i pełnej kontroli nad odsłuchem, szczególnie jeśli gitarzysta chodzi po całej scenie. Często spotykam się z myśleniem, że „więcej głośnika to lepiej”, ale w praktyce chodzi o to, żeby dźwięk trafiał dokładnie do ucha muzyka, niezależnie od miejsca na scenie. Dlatego właśnie najnowszym i najefektywniejszym rozwiązaniem są bezprzewodowe słuchawki douszne, które eliminują ograniczenia ruchowe i dają najlepszą jakość odsłuchu. Odpowiednie podejście do monitoringu scenicznego to nie tylko komfort, ale też bezpieczeństwo słuchu i lepsza kontrola nad wykonaniem.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wysłane zostaną tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.