Wbudowany w przedwzmacniacz przetwornik A/D umożliwia
Wbudowany przetwornik A/D (analogowo-cyfrowy) w przedwzmacniaczu to rozwiązanie bardzo praktyczne i spotykane coraz częściej w nowoczesnych studiach nagrań. Chodzi o to, że taki przedwzmacniacz nie tylko wzmacnia sygnał z mikrofonu albo instrumentu do odpowiedniego poziomu, ale od razu zamienia go na postać cyfrową. Dzięki temu nie musisz prowadzić sygnału przez dodatkowe urządzenia – wystarczy podłączyć przedwzmacniacz bezpośrednio do cyfrowego wejścia interfejsu audio albo nawet prosto do komputera przez złącza takie jak AES/EBU, S/PDIF czy ADAT. To spore uproszczenie toru sygnałowego i ograniczenie potencjalnych zakłóceń czy degradacji dźwięku. Moim zdaniem, bardzo fajne jest to, że od razu omija się analogowe wejścia w interfejsie, które nie zawsze są najwyższej jakości, a konwersja A/D odbywa się w sprzęcie zaprojektowanym z naciskiem na jakość dźwięku. W praktyce daje to też większą elastyczność podczas rozbudowy systemu nagraniowego, bo możesz mieć kilka takich przedwzmacniaczy podłączonych do różnych wejść cyfrowych interfejsu. W branży audio uważa się to za rozwiązanie nowoczesne, wpisujące się w standardy pracy na wyższym poziomie, gdzie liczy się czystość i precyzja sygnału od samego początku toru. Dzięki temu też łatwiej zachować integralność sygnału na każdym etapie produkcji.
Wiele osób myli funkcje przetwornika A/D wbudowanego w przedwzmacniacz z innymi rozwiązaniami cyfrowymi w audio, ale tak naprawdę jego podstawowym zadaniem jest zamiana sygnału analogowego na cyfrowy, zanim jeszcze trafi on do dalszych cyfrowych urządzeń. Nie chodzi tutaj o podłączanie mikrofonów cyfrowych – one już mają w swojej konstrukcji własny przetwornik A/D i zwykle korzystają z protokołów typu AES42 czy USB, a nie klasycznych przedwzmacniaczy z wejściem analogowym. Współpraca przedwzmacniacza z cyfrowymi procesorami dynamiki albo efektami przestrzennymi teoretycznie wydaje się sensowna, ale w praktyce, aby sygnał mógł być obrabiany cyfrowo, musi najpierw zostać skonwertowany do postaci cyfrowej – czyli właśnie to robi przetwornik A/D. Jednak same procesory nie są podłączane bezpośrednio do przedwzmacniacza, tylko do systemu przetwarzania audio, np. DAW czy cyfrowej konsolety. Typowym błędem jest myślenie, że ten przetwornik daje możliwość podłączania różnych cyfrowych urządzeń do analogowego toru – to działa tylko w drugą stronę, czyli zamieniamy sygnał na cyfrowy i dopiero wtedy możemy go przesłać dalej do urządzeń, które przyjmują sygnały w tym formacie. Moim zdaniem, takie pomyłki biorą się z niejasnego rozróżnienia między konwersją sygnału a jego cyfrową obróbką i podłączaniem źródeł cyfrowych. W rzeczywistości, przedwzmacniacz z przetwornikiem A/D pozwala wyjść z sygnałem cyfrowym bezpośrednio do karty dźwiękowej, co jest zgodne z nowoczesnymi standardami pracy w studiu. Natomiast wszystkie inne opcje nie uwzględniają tego kluczowego aspektu – przekazania już przekonwertowanego sygnału właśnie do cyfrowego interfejsu audio.