W tej sytuacji odpowiedź jest jak najbardziej trafiona – po przełączeniu czułości wejściowej wzmacniacza z 0 dBu na +6 dBu, przy tym samym poziomie sygnału na wejściu, urządzenie wygeneruje czterokrotnie mniejszą moc. To wynika bezpośrednio ze specyfiki pomiaru dBu i sposobu działania wzmacniacza – każda zmiana o 6 dB oznacza czterokrotną zmianę mocy, bo decybele są skalą logarytmiczną. Gdy ustawisz czułość +6 dBu, wzmacniacz potrzebuje mocniejszego sygnału na wejściu, żeby osiągnąć maksymalną moc wyjściową. Skoro tego mocniejszego sygnału nie dajesz (bo został ten sam), to na wyjściu uzyskasz niższą moc – dokładnie czterokrotnie mniejszą. W praktyce, jeśli nagłaśniasz jakiś koncert i przez przypadek przestawisz czułość na +6 dBu, a mikser dalej podaje taki sam sygnał jak wcześniej, nagle dźwięk będzie znacznie słabszy. Taka wiedza przydaje się nie tylko przy konfiguracji systemów nagłośnieniowych, ale też przy serwisowaniu sprzętu czy rozwiązywaniu problemów z poziomami sygnałów. Moim zdaniem bardzo ważne jest też, żeby pamiętać, że takie zmiany w czułości wpływają bezpośrednio na headroom i bezpieczeństwo pracy urządzenia – jeśli ustawisz za niską czułość, możesz nie wykorzystać pełnej mocy wzmacniacza. W branży pro audio dobrym zwyczajem jest zawsze sprawdzać ustawienia czułości, szczególnie przy zmianie źródeł sygnału czy wypożyczaniu sprzętu – to niby szczegół, ale potrafi zrobić spore zamieszanie na scenie.
Zwiększenie czułości wejściowej wzmacniacza bywa często mylnie interpretowane – wielu osobom wydaje się, że wzmacniacz wtedy „bardziej wzmacnia” ten sam sygnał wejściowy, ale w rzeczywistości jest odwrotnie. Wzmacniacz mocy przy określonej czułości (np. 0 dBu) osiąga swoją znamionową moc wyjściową, gdy sygnał wejściowy osiąga tę właśnie wartość napięcia. Jeśli jednak przełączysz czułość na +6 dBu, to ten sam sygnał wejściowy jest dla wzmacniacza za słaby, bo nowy próg odniesienia jest wyżej – teraz potrzeba silniejszego sygnału, żeby wzmacniacz popracował z pełną mocą. W praktyce powoduje to, że wzmacniacz przy takim samym sygnale na wejściu wygeneruje niższą moc. Zmiana czułości o +6 dB przekłada się na czterokrotną zmianę mocy (ponieważ 10*log4 ≈ 6 dB), ale w dół, nie w górę. To jest jeden z klasycznych błędów – mylenie działania potencjometru czułości z „wzmacnianiem” sygnału. Nierzadko spotykam się z sytuacjami, gdzie technicy ustawiają wyższą czułość, spodziewając się większej mocy, a potem są zaskoczeni, że dźwięk jest cichszy. Tak samo mylące bywa traktowanie decybeli liniowo, gdy tymczasem są one logarytmiczne. Odpowiedzi sugerujące, że moc będzie dwukrotnie większa lub mniejsza, opierają się o liniowe rozumowanie, które nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości technicznej – zmiana o 3 dB odpowiada dwukrotności, 6 dB to już czterokrotność. Generalnie dobre praktyki nakazują każdorazowo sprawdzać poziomy sygnału i wiedzieć, jak ustawienie czułości wpływa na pracę całego toru audio. Moim zdaniem największym problemem jest właśnie automatyzm – zakładanie, że jak się podkręci jakiś parametr, to zawsze dostanie się więcej mocy. W rzeczywistości zawsze warto spojrzeć na specyfikację sprzętu i dobrze zrozumieć zależności między napięciem wejściowym, czułością, a mocą wyjściową – to podstawa profesjonalnej pracy z dźwiękiem.