Odstęp czasowy pomiędzy kolejnymi próbkami dźwięku przy częstotliwości 48 kHz wynosi dokładnie 1/48000 sekundy, czyli około 0,0208 ms. To jest wartość bardzo mała, ale właśnie tak działa współczesna cyfrowa rejestracja dźwięku – im większa częstotliwość próbkowania, tym krótszy czas między próbkami i tym lepsza jakość odwzorowania sygnału analogowego. W praktyce 48 kHz to standard w audio-wideo (np. produkcja filmowa, nagrania do telewizji, profesjonalne rejestratory), bo umożliwia uzyskanie wysokiej jakości dźwięku przy relatywnie niskim ryzyku zniekształceń wynikających z aliasingu. Naprawdę, wiele interfejsów audio ma domyślnie ustawione właśnie 48 kHz, bo to taki złoty środek między jakością a wydajnością systemu. Często można spotkać wyższe częstotliwości jak 96 kHz, ale to już bardziej domena studiów nagrań „audiofilskich”. Moim zdaniem dobrze jest znać ten przelicznik, bo czasami trzeba ręcznie ustawić parametry konwersji – wtedy łatwo się pomylić, jeśli nie rozumie się, skąd się bierze taki krótki czas pomiędzy próbkami. Warto jeszcze dodać, że błędne ustawienie próbkowania prowadzi do utraty wysokich częstotliwości lub do zniekształceń, które są słyszalne nawet dla niewprawionego ucha. To niby mały parametr, a rzutuje na całe brzmienie nagrania.
Zadanie polegało na określeniu, jaki jest odstęp czasowy pomiędzy dwiema kolejnymi próbkami przy częstotliwości próbkowania 48 kHz. Tu łatwo jest się pomylić, bo liczby wyglądają niepozornie, a wystarczy chwila nieuwagi, by źle zinterpretować jednostki lub skali tych wartości. Wiele osób automatycznie zakłada, że odstępy czasowe są większe – stąd pojawiają się wybory typu 0,2 ms, 2 ms czy nawet 20 ms. To są jednak wartości, które dotyczą dużo mniejszych częstotliwości próbkowania. Właściwie, gdybyśmy mieli częstotliwość 5 kHz, czas między próbkami wynosiłby 0,2 ms, a przy 500 Hz już 2 ms. Przy częstotliwości 48 kHz, każda próbka pojawia się dosłownie co 1/48000 sekundy, czyli około 0,0208 ms. To naprawdę bardzo krótki czas, co wynika z potrzeby wiernego odwzorowania sygnałów audio – zwłaszcza tych o wysokich częstotliwościach. Z mojego doświadczenia, to najczęstszy błąd na początku nauki – nie docenić skali liczby 48 000 i pomylić się przy zamianie jednostek. Branżowym standardem jest przeliczanie częstotliwości próbkowania na czas między próbkami właśnie przez dzielenie 1 przez wartość w Hz i zamianę wyniku na milisekundy – bez tego łatwo popełnić matematyczną pomyłkę. W praktyce zbyt duży odstęp między próbkami (czyli zbyt niska częstotliwość próbkowania) prowadzi do zniekształceń zwanych aliasingiem, które mogą być bardzo słyszalne i przeszkadzające w profesjonalnym audio. Stąd te większe wartości odstępów czasowych absolutnie nie nadają się do rejestracji dźwięku wysokiej jakości, o czym warto pamiętać, zwłaszcza przy konfiguracji sprzętu czy oprogramowania do nagrywania.