Procesor Reverb, czyli pogłos, to podstawowe narzędzie używane w realizacji dźwięku do kształtowania przestrzenności nagrania. Dzięki niemu możemy uzyskać wrażenie, że źródło dźwięku znajduje się w określonym pomieszczeniu – czy to w małym pokoju, wielkiej hali koncertowej, kościele albo dowolnie zaprojektowanej przestrzeni. Moim zdaniem żadna inna wtyczka nie daje takiego szerokiego wachlarza możliwości w tym zakresie jak właśnie Reverb. W praktyce, dość często używa się go do „osadzenia” instrumentów w miksie, nadania im głębi albo nawet zamaskowania pewnych niedoskonałości nagrania. Z mojego doświadczenia dobry pogłos sprawia, że miks brzmi bardziej naturalnie, mniej sucho i sterylnie, ale jednocześnie daje kontrolę nad rozmiarem, odległością czy nawet wysokością źródła dźwięku w obrazie stereo. Fachowcy zwracają uwagę, żeby nie przesadzać – zbyt duża ilość pogłosu może zniszczyć selektywność miksu. Dobre praktyki przewidują stosowanie różnych typów pogłosów na różnych śladach, by uzyskać możliwie realistyczny efekt akustyczny. Reverb jest też podstawą w przestrzennym dźwięku filmowym czy grach komputerowych. Wystarczy porównać suchy wokal z wokalem z pogłosem – różnica robi wrażenie nawet na laikach!
Wiele osób myli funkcje procesorów efektowych, zwłaszcza gdy chodzi o takie pojęcia jak przestrzenność nagrania. Wibrato to efekt polegający na cyklicznych zmianach wysokości dźwięku, czyli lekko "falującym" brzmieniu, ale w żadnym razie nie zmienia ono odczucia przestrzeni czy głębi nagrania. Tremolo natomiast operuje poziomem głośności, modulując ją w regularny sposób – przydaje się szczególnie w gitarach elektrycznych, by dodać im charakterystyczny puls, ale nie wpływa na umiejscowienie dźwięku w przestrzeni. Pitchshifter z kolei pozwala przesuwać wysokość dźwięku w górę lub w dół, często w celu uzyskania efektów typu "octaver" czy tworzenia harmonii wokalnych. Jednak nawet zaawansowane pitchshiftery nie wnoszą do nagrania poczucia przestrzeni czy akustyki pomieszczenia. Najczęstszym błędem jest utożsamianie efektów modulacyjnych i czasowych z przestrzenią – podczas gdy tylko procesory takie jak reverb (czyli pogłos) są odpowiedzialne za oddawanie właściwości akustycznych pomieszczenia i budowanie iluzji przestrzennej w miksie. Mylenie tych pojęć prowadzi często do stosowania niewłaściwych narzędzi, co potem skutkuje płaskim, nienaturalnym dźwiękiem lub brakiem czytelnej głębi w miksie. Branżowe standardy, chociażby te obowiązujące w profesjonalnych studiach nagrań, wyraźnie wskazują na pogłos jako główny procesor do budowania przestrzenności. Dla początkujących realizatorów dźwięku to jeden z kluczowych tematów do opanowania, bo właściwe stosowanie reverbu często decyduje o końcowym charakterze całej produkcji.