Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: AUD.08 - Montaż dźwięku

Zawód: Technik realizacji nagrań

Kategorie: Obsługa DAW Efekty i procesory Parametry audio

Zakłócenia w postaci podmuchów wiatru na nagraniu należy redukować za pomocą

A. bramki szumów.
B. ekspandera.
C. kompresora.
D. filtru górnoprzepustowego.

Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz S.04-X-15.05).

Filtr górnoprzepustowy jest tu właściwym wyborem, bo podmuchy wiatru na nagraniu najczęściej objawiają się jako niskoczęstotliwościowe dudnienie, pompowanie membrany mikrofonu i tzw. rumble. Taki sygnał zwykle leży poniżej użytecznego pasma mowy albo instrumentu, więc można go ograniczyć przez odcięcie najniższych częstotliwości. W praktyce przy dialogu często ustawia się filtr HPF gdzieś w okolicach 70-120 Hz, zależnie od głosu, mikrofonu i sytuacji. Dla bardzo niskiego męskiego głosu trzeba uważać, żeby nie zrobić brzmienia zbyt cienkiego. Dobre praktyki branżowe są takie: najpierw zapobiegać, czyli używać gąbki, futra typu deadcat, osłony przeciwwietrznej i poprawnego ustawienia mikrofonu, a dopiero potem ratować materiał w DAW. Moim zdaniem filtr górnoprzepustowy to jedno z najbardziej podstawowych i najczęściej używanych narzędzi przy czyszczeniu nagrań terenowych. Warto też dobrać nachylenie filtru, np. 12 dB/okt. dla delikatnej korekcji albo 18-24 dB/okt., gdy dudnienie jest mocniejsze. Trzeba jednak słuchać, nie tylko patrzeć na analizator widma, bo zbyt agresywne odcięcie zabiera masę i naturalność nagrania.
Zakłócenia od wiatru łatwo pomylić ze zwykłym szumem albo problemem dynamiki, ale ich charakter jest głównie częstotliwościowy. Podmuch uderzający w membranę mikrofonu powoduje mocne składowe w dole pasma, często takie głuche dudnienie, które nie wnosi informacji muzycznej ani czytelności mowy. Dlatego najlepszym punktem startu jest filtracja dolnego zakresu, czyli filtr górnoprzepustowy, a nie procesory dynamiki. Ekspander działa odwrotnie do kompresora: powiększa różnice poziomów, zwykle ściszając cichsze fragmenty względem głośniejszych. Może trochę ograniczyć tło w przerwach, ale gdy wiatr pojawia się razem z mową, ekspander nie odróżni go magicznie od głosu. Często nawet pogorszy odczucie niestabilności poziomu. Kompresor też nie jest dobrym narzędziem do takiego problemu, bo zmniejsza rozpiętość dynamiczną. Jeśli na nagraniu są niskie podmuchy, kompresor może zacząć na nie reagować i pompować cały sygnał, czyli ściszać głos wtedy, gdy pojawia się basowe uderzenie wiatru. Bramka szumów bywa kusząca, bo kojarzy się z usuwaniem hałasu, ale ona zamyka sygnał poniżej progu. To pomaga przy szumie w przerwach, natomiast nie usuwa dudnienia obecnego pod dialogiem. Z mojego doświadczenia typowy błąd polega na myśleniu, że każdy niechciany dźwięk to sprawa bramki albo kompresji. W montażu audio najpierw trzeba rozpoznać, czy problem dotyczy pasma, poziomu, pogłosu czy zakłóceń stałych. Przy wietrze zazwyczaj zaczynamy od HPF, potem ewentualnie dokładamy korekcję parametryczną, redukcję szumu lub edycję ręczną, ale bez przesady, bo zniszczony przez wiatr materiał nie zawsze da się w pełni naprawić.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wysłane zostaną tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.