Na której ilustracji widoczny jest efekt powiększenia, czyli przeskalowania obrazu cyfrowego, charakterystyczny dla grafiki rastrowej?

Na ilustracji 4 widać typowy efekt powiększenia grafiki rastrowej: obraz zaczyna się rozpadać na widoczne kwadratowe piksele, a krawędzie koła i symbolu yin-yang robią się schodkowane. To jest właśnie charakterystyczne dla bitmap, czyli obrazów zbudowanych z siatki pikseli. Gdy taki obraz powiększamy ponad jego rzeczywistą rozdzielczość, program graficzny nie ma nowych szczegółów do pokazania, więc musi „rozciągnąć” istniejące piksele. W praktyce daje to efekt pikselozy, utraty ostrości i poszarpanych konturów. W reklamie ma to duże znaczenie, bo zdjęcie dobre do internetu może wyglądać fatalnie na plakacie, roll-upie albo banerze. Z mojego doświadczenia najlepiej od razu sprawdzać rozdzielczość pliku, wymiary w pikselach oraz docelowy rozmiar wydruku. Dobrą praktyką jest używanie grafiki wektorowej do logo, ikon i prostych znaków, bo wektor można skalować bez utraty jakości. Raster sprawdza się przy zdjęciach, ale musi mieć odpowiednią rozdzielczość, np. często 300 ppi przy druku materiałów oglądanych z bliska.
Jeśli wskazana została ilustracja 1, 2 albo 3, to najpewniej pomylone zostało zwykłe powiększenie obiektu z efektem przeskalowania charakterystycznym dla grafiki rastrowej. Sam fakt, że napis, buźka czy spirala występują w dwóch rozmiarach, jeszcze nie oznacza, że widzimy degradację bitmapy. W grafice wektorowej kształty są opisane matematycznie, za pomocą krzywych, punktów i wypełnień, dlatego po powiększeniu nadal mogą mieć gładkie krawędzie. Tak zwykle przygotowuje się logo, piktogramy, znaki firmowe i proste ilustracje reklamowe. Ilustracje 1, 2 i 3 pokazują raczej skalowanie bez wyraźnej utraty jakości albo przykład obiektów, które mogłyby być wektorowe. Nie widać tam mocnej pikselozy, schodkowania i kwadratowej struktury obrazu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś patrzy tylko na rozmiar większego elementu, a nie na jakość jego krawędzi. A w tym pytaniu kluczowe jest właśnie to, co dzieje się po powiększeniu: czy kontur pozostaje czysty, czy zaczyna wyglądać jak złożony z dużych kwadratów. W pracy grafika reklamowego trzeba to rozróżniać, bo źle dobrany format pliku może zepsuć cały projekt. Logo zapisane jako mały JPG i powiększone na szyld będzie wyglądało nieprofesjonalnie, natomiast plik SVG, PDF lub AI zachowa ostrość. Ilustracja 4 pokazuje ten problem najczytelniej, bo tam schodkowane brzegi i widoczne piksele są najbardziej oczywistym objawem powiększenia rastra.