Prawidłowo wskazany format JPG to w praktyce standard przy publikowaniu zdjęć na portalach społecznościowych. Ten format jest formatem rastrowym, zoptymalizowanym specjalnie do fotografii i obrazów z dużą liczbą kolorów oraz płynnymi przejściami tonalnymi. Kluczowa zaleta JPG w social media to kompresja stratna – plik może mieć bardzo mały rozmiar przy wciąż akceptowalnej jakości wizualnej. Serwisy takie jak Facebook, Instagram, Twitter (X), LinkedIn czy nawet komunikatory internetowe są przygotowane właśnie na pliki JPG i często dodatkowo je kompresują po swojej stronie. Z mojego doświadczenia wynika, że zdjęcie zapisane w JPG w rozdzielczości dopasowanej do danego portalu (np. szerokość 1080–1920 px) ładuje się szybciej, nie obciąża łącza użytkownika i wygląda wystarczająco dobrze na ekranach telefonów oraz monitorów. W branży reklamy internetowej i social media przyjmuje się jako dobrą praktykę zapis zdjęć na potrzeby sieci właśnie do JPG, zazwyczaj z jakością na poziomie 70–85%. To jest taki kompromis między wagą pliku a estetyką. JPG poprawnie obsługuje profil kolorów sRGB, który jest domyślnym standardem dla przeglądarek i portali społecznościowych, więc kolory są przewidywalne i nie robią dziwnych niespodzianek po publikacji. W przeciwieństwie do formatów roboczych, JPG jest finalnym formatem dystrybucyjnym – nie przechowuje warstw, masek, efektów, tylko gotowy obraz. W praktyce wygląda to tak: obrabiasz zdjęcie np. w Photoshopie, zapisujesz projekt w formacie roboczym (np. PSD), a na końcu eksportujesz wersję przeznaczoną do internetu jako JPG. Tak pracuje większość grafików i social media managerów, bo to jest po prostu sprawdzone i wygodne rozwiązanie.
W tym zadaniu łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że skoro jakiś format jest „profesjonalny” albo „wektorowy”, to będzie najlepszy wszędzie. Portale społecznościowe mają jednak swoje specyficzne wymagania i ograniczenia. Ich główny cel to szybkie wyświetlanie treści użytkownikom, bez konieczności instalowania specjalnych programów i bez ładowania ogromnych plików. Dlatego wymagają prostych, powszechnie obsługiwanych formatów graficznych przeznaczonych do internetu, a nie formatów projektowych czy drukarskich. Format CDR to plik programu CorelDRAW, czyli typowy format roboczy do grafiki wektorowej. Zawiera obiekty, krzywe, teksty, czasem osadzone bitmapy, a nie gotowy, spłaszczony obraz. Żaden portal społecznościowy nie wyświetli bezpośrednio pliku CDR, bo przeglądarka internetowa go po prostu nie rozumie. Taki format jest używany w procesie projektowania logotypów, materiałów DTP czy wielkoformatowych wydruków, ale nie do publikacji końcowej w sieci. Bardzo podobnie jest z PSD – to natywny format Adobe Photoshop. Przechowuje warstwy, maski, style, kanały alfa, ustawienia korekcji i całą historię pracy nad projektem. Świetny do edycji i retuszu, kompletnie niepraktyczny jako format publikacji. Po pierwsze, portale społecznościowe go nie akceptują, po drugie, pliki PSD potrafią ważyć setki megabajtów, co jest całkowicie sprzeczne z ideą szybkiego ładowania treści w social media. Format PDF bywa mylący, bo często kojarzy się z „uniwersalnym” formatem, który otworzy się wszędzie. I to jest prawda, ale głównie w kontekście dokumentów, ofert, katalogów czy plików do druku. PDF może zawierać wiele stron, tekst, wektory, osadzone czcionki, a do jego wyświetlania potrzebna jest wtyczka lub osobny program. Portale społecznościowe nie traktują PDF jako standardowego formatu grafiki do postów – co najwyżej pozwalają go dodać jako załącznik w grupach lub wiadomościach, ale nie jako klasyczne zdjęcie w feedzie. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś wybiera format „bardziej profesjonalny” zamiast „bardziej dopasowany do medium”. W praktyce, do internetu i social media używa się formatów rastrowych takich jak JPG (głównie do zdjęć) czy PNG/WebP (często do grafik z przezroczystością lub ostrym tekstem), a pliki CDR, PSD i PDF zostają w środowisku pracy projektowej i druku. Dlatego właśnie do zwykłego zdjęcia na portal społecznościowy najlepszym, najprostszym i najbezpieczniejszym wyborem jest JPG, a nie formaty robocze czy dokumentowe.