Access to świetne narzędzie do budowania prostych baz danych, zwłaszcza w środowiskach biurowych czy nawet w małych firmach. Idealnie nadaje się do przechowywania i zarządzania danymi klientów. Można tu łatwo tworzyć tabele, definiować relacje między nimi, a potem korzystać z wbudowanych funkcji wyszukiwania, filtrowania czy sortowania. W praktyce bardzo często spotyka się Accessa przy prowadzeniu rejestrów klientów, zamówień czy nawet magazynów. Moim zdaniem jego ogromnym plusem jest to, że użytkownik bez specjalistycznej wiedzy programistycznej może zbudować formularze do wprowadzania danych czy gotowe raporty – wszystko w dość intuicyjny sposób. Access obsługuje też zapytania SQL, więc można szybciej generować konkretne zestawienia i szukać potrzebnych informacji. W branży powszechnie się przyjęło, że do zarządzania bazami danych na poziomie podstawowym Access jest jednym z lepszych wyborów i nie wymaga kosztownych wdrożeń czy dużych zasobów sprzętowych. Ważna sprawa: Access umożliwia też łatwe eksportowanie i importowanie danych, np. do Excela, co jest pomocne przy analizach czy dalszej pracy z danymi. Takie podejście to też dobra praktyka – dane są uporządkowane, łatwo je chronić i udostępniać tylko uprawnionym osobom.
Przy tworzeniu bazy klientów, która ma umożliwiać sortowanie czy wyszukiwanie, trzeba sięgnąć po rozwiązania dedykowane zarządzaniu danymi, czyli bazy danych. Często pojawia się pokusa, żeby skorzystać z Worda, bo jest prosty i każdy go zna. Jednak Word to edytor tekstu, nie baza danych – nie pozwala na automatyczne filtrowanie rekordów, nie da się wygodnie sortować dużych zbiorów informacji, nie ma opcji tworzenia formularzy do wprowadzania danych. Podobnie Publisher – można się złapać na tym, że skoro służy do projektowania ulotek czy katalogów, to może też sprawdzi się do zarządzania danymi. Z mojego doświadczenia wynika, że Publisher to narzędzie typowo graficzne, nadaje się do składania materiałów reklamowych, a nie do tworzenia czy analizowania zbiorów klientów. OneNote wydaje się czasem atrakcyjny, bo można tam wklejać notatki, zdjęcia, linki – jednak brakuje tam jakiejkolwiek struktury relacyjnej. Dane są przechowywane w formie notatek, które bardzo szybko robią się nieczytelne przy większej ilości informacji. Zdarza się, że ktoś próbuje robić coś podobnego w Excelu – on już się lepiej nadaje, bo można filtrować i sortować, ale to dalej nie jest baza w pełnym tego słowa znaczeniu. Prawidłowe podejście to skorzystanie z programu do baz danych, gdzie dane są zorganizowane w przejrzysty, usystematyzowany sposób. Dobrą praktyką w branży jest wybór narzędzi projektowanych do danego celu – i właśnie Access spełnia standardy, które pozwalają na wygodne, szybkie i bezpieczne zarządzanie danymi klientów oraz ich wyszukiwanie według dowolnych kryteriów. Warto o tym pamiętać przy wyborze narzędzi do pracy z danymi – przypadkowe użycie Worda, Publishera czy OneNote’a to jeden z najczęstszych błędów początkujących.