To narzędzie, które widzisz na zdjęciu, to klasyczna forma sztancująca, używana powszechnie w poligrafii oraz przemyśle opakowaniowym. Sztancowanie polega na wykrawaniu określonych kształtów w różnych materiałach – najczęściej w kartonie, papierze, folii czy nawet cienkim plastiku. Rama z drewna lub sklejki, w której osadzone są specjalne noże tnące, pozwala na bardzo precyzyjne, powtarzalne cięcie. Z mojego doświadczenia wynika, że w dużych drukarniach czy zakładach produkcji opakowań nie da się bez tego obejść, bo dzięki temu można szybko uzyskać skomplikowane wzory, jak np. okienka w kartoniku, wykroje etykiet czy niestandardowe zakładki. W branży uważa się, że dobrze przygotowana forma sztancująca to podstawa efektywnej produkcji – liczy się tu nie tylko ostrość noży, ale też odpowiednie rozmieszczenie elementów gumowych, które wypychają wykrojony materiał. Sztancowanie umożliwia produkcję seryjną i utrzymanie powtarzalnej jakości, co jest wpisane w najlepsze praktyki jakościowe, jak chociażby ISO 9001. Warto znać ten proces, bo jest fundamentem nowoczesnej produkcji poligraficznej i opakowaniowej. Sam nieraz widziałem, jak niewielka zmiana w projekcie sztancy potrafiła usprawnić cały cykl produkcyjny.
Często można się pomylić, patrząc na takie narzędzie i przypisując mu funkcje związane z innymi procesami – zwłaszcza gdy ktoś nie miał jeszcze okazji zobaczyć produkcji na żywo. Wiercenie, choć rzeczywiście wymaga zastosowania specjalnych narzędzi, zawsze polega na wykonywaniu otworów za pomocą ruchu obrotowego wiertła, a nie ostrych, statycznych noży jak w sztancowaniu. Forma z ilustracji nie posiada klasycznych elementów charakterystycznych dla wiertarek czy stołów wiertarskich, jak choćby wrzeciono czy prowadnice pod wiertła. Bindowanie natomiast to proces łączenia kartek za pomocą grzbietów, spiral czy pasków – tu używa się maszyn dziurkujących lub specjalnych grzebieni, a nie noży tnących na ramie. Obecna na zdjęciu konstrukcja nie nadaje się do wykonywania równych rzędów otworów pod druty czy spirale bindowe. Jeśli chodzi o drukowanie, to jest zupełnie inny etap – tu mamy do czynienia z urządzeniami nanoszącymi farbę na podłoże, jak offsety czy drukarki cyfrowe, a nie z narzędziem do wykrawania lub cięcia. Moim zdaniem takie pomyłki biorą się najczęściej z braku styczności z produkcją poligraficzną i mylenia pojęć związanych z postprocessingiem druku. Sztancowanie to bardzo charakterystyczny zabieg – chodzi o to, by zadrukowanemu arkuszowi nadać ostateczny kształt, często bardzo nietypowy. To, co widzimy na ilustracji, jest właśnie typową formą sztancującą, bez której trudno sobie wyobrazić np. produkcję opakowań czy materiałów reklamowych. W przemyśle przywiązuje się dużą wagę do wyboru odpowiednich narzędzi dla każdego etapu produkcji i zawsze warto dokładnie przyjrzeć się konstrukcji urządzenia, by nie popełnić błędnej klasyfikacji.