Przejdź do głównej treści

Kwalifikacja: BUD.24 - Prowadzenie prac renowatorskich elementów architektury

Zawód: Technik renowacji elementów architektury

Kategorie: Materiały i preparaty Tynki i powłoki

Podłoże gipsowe pod malowanie emulsyjne należy zagruntować w celu obniżenia jego nasiąkliwości

Gruntowanie podłoża gipsowego przed malowaniem farbą emulsyjną to w zasadzie obowiązkowy etap, jeśli komuś zależy na dobrym efekcie i trwałości powłoki. Gruntownik dyspersyjny, czyli taki na bazie wody z dodatkiem polimerów, świetnie wnika w pory gipsu i skutecznie je zamyka, przez co ogranicza chłonność podłoża. Dzięki temu podczas malowania farba nie będzie "uciekała" w głąb ściany, tylko równomiernie rozprowadzi się po powierzchni. Malowidło wychodzi wtedy bez plam, smug i nie trzeba kłaść nie wiadomo ilu warstw. Z mojego doświadczenia wynika, że zastosowanie gruntownika dyspersyjnego daje nie tylko lepszy efekt wizualny, ale i zabezpiecza farbę przed łuszczeniem czy łuszczeniem się w przyszłości. Branżowe normy, jak chociażby wytyczne ITB czy rekomendacje producentów farb, wręcz zalecają takie właśnie rozwiązanie na podłoża gipsowe. Warto pamiętać, że gruntowniki dyspersyjne są kompatybilne z większością nowoczesnych farb wodorozcieńczalnych, więc nie ma ryzyka żadnych nieprzewidzianych reakcji. Takie podejście oszczędza czas i pieniądze, a przede wszystkim nerwy – bo nie trzeba potem poprawiać roboty. Moim zdaniem gruntowanie tym typem preparatu to absolutna podstawa w dzisiejszym malowaniu ścian.
W przypadku podłoży gipsowych przed malowaniem farbami emulsyjnymi bardzo łatwo popełnić błąd, stosując nieodpowiedni gruntownik. Często ktoś sięga po grunt pokostowy, kierując się przyzwyczajeniami z pracy z podłożami mineralnymi typu cement czy wapno, ale pokost lniany to środek przeznaczony raczej do powierzchni drewnianych lub chłonnych, które będą wykańczane farbami olejnymi. Pokost na gipsie może wręcz zaszkodzić – nie dość, że nie ograniczy skutecznie nasiąkliwości, to jeszcze zablokuje dyfuzję pary wodnej i farba emulsyjna może się źle związać. Podobnie gruntowanie roztworem szarego mydła to już dość przestarzała metoda, bardziej spotykana w starym budownictwie lub przy podłożach tynkowych wapiennych – na gipsie taki grunt nie daje trwałego efektu, bywa nietrwały i może powodować powstawanie plam. Klej kostny z kolei to stary sposób stosowany przy klejeniu tapet lub czasem do gruntowania przed malowaniem farbami klejowymi, ale zupełnie nie sprawdza się przy nowoczesnych farbach emulsyjnych – jego powłoka jest wrażliwa na wodę i po prostu się rozpuści, kiedy położymy farbę na bazie wody. Typowym błędem jest też myślenie, że każdy grunt "coś tam da", podczas gdy gruntownik musi być dobrany do rodzaju podłoża i późniejszych warstw malarskich. Grunt dyspersyjny jest tu wyborem zgodnym z aktualnymi standardami i po prostu daje najlepszy efekt – reszta to już raczej historia, nie technologia na dziś. Jeśli zależy komuś na trwałości i estetyce malowania, nie warto wybierać półśrodków ani metod, które dobrze działały kilkadziesiąt lat temu, ale dziś mogą narobić więcej kłopotów niż pożytku.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.