Na dnie stawu układa się rurki drenarskie, w sposób przedstawiony na ilustracji, przygotowując podłoże do rozrodu i wychowu

Rurki drenarskie układane rzędami na dnie stawu to typowe przygotowanie stanowisk dla raków błotnych. Nie chodzi tu o odprowadzanie wody, tylko o stworzenie dużej liczby kryjówek. Raki są zwierzętami dennymi, terytorialnymi i bardzo potrzebują schronień, szczególnie w okresie linienia, rozrodu oraz odchowu młodych. Miękki rak po wylince jest łatwym łupem dla innych osobników, więc brak kryjówek szybko kończy się kanibalizmem i stratami obsady. Z mojego doświadczenia to jest właśnie taki szczegół techniczny, który robi dużą różnicę w produkcji, choć wygląda dość prosto. Rurki ceramiczne, betonowe albo z tworzywa układa się stabilnie, najlepiej tak, aby nie zamulały się od razu i żeby raki mogły swobodnie do nich wchodzić. W dobrej praktyce hodowlanej dba się też o jakość wody, natlenienie, brak pestycydów, umiarkowane zagęszczenie oraz możliwość naturalnego żerowania na dnie. Tak przygotowane podłoże poprawia przeżywalność, ogranicza stres i ułatwia wychów raków błotnych od młodszych stadiów do większego materiału obsadowego.
W tym pytaniu łatwo pomylić ogólną hodowlę ryb z wymaganiami gatunku dennego, ale układ rur drenarskich na dnie nie jest typowym rozwiązaniem dla sumów afrykańskich, jesiotrów zielonych ani tilapii nilowych. Sum afrykański jest najczęściej utrzymywany w warunkach intensywnych, w basenach, zbiornikach albo systemach recyrkulacyjnych. Przy jego rozrodzie liczy się kontrola temperatury, tarła, inkubacji ikry i jakości wody, a nie masowe rozmieszczanie małych kryjówek na dnie stawu. Jesiotry również wymagają zupełnie innego podejścia: dobrej cyrkulacji wody, wysokiej zawartości tlenu, odpowiedniego podłoża przepływowego i kontroli warunków wylęgarniczych. Rurki drenarskie nie są dla nich miejscem tarła ani podstawowym elementem wychowu. Tilapia nilowa ma jeszcze inną biologię rozrodu, bo samce mogą tworzyć gniazda w podłożu, a samice inkubują ikrę w pysku. Tu ważniejsze są temperatura, spokój obsady i struktura dna, a nie sztuczne tunele. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro na zdjęciu widać instalację na dnie stawu, to kojarzy się ją z drenażem, napowietrzaniem albo ogólnie z rybami intensywnymi. W praktyce są to kryjówki dla raków błotnych. Raki potrzebują licznych schronień, bo są denne, terytorialne i podatne na kanibalizm, zwłaszcza podczas linienia. Dlatego takie rurki są elementem organizacji przestrzeni życiowej, a nie urządzeniem technicznym do chowu wymienionych ryb.