Środek o nazwie MS-222 stosuje się w trakcie przeprowadzania tarła sztucznego ryb karpiowatych do
MS-222, czyli tricaine methanesulfonate, jest środkiem stosowanym do anestezji ryb, także tarlaków ryb karpiowatych podczas tarła sztucznego. Chodzi o to, żeby ryba była spokojna, mniej się stresowała i nie uszkodziła się w czasie manipulacji, wycierania ikry albo pozyskiwania mleczka. W praktyce ma to duże znaczenie, bo zestresowany tarlak mocno się szarpie, łatwo o otarcia skóry, urazy płetw, a nawet pogorszenie jakości gamet. Dobra praktyka w wylęgarni polega na dobraniu odpowiedniego stężenia środka, czasie ekspozycji i zapewnieniu natlenionej wody do wybudzania. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które odróżniają chaotyczne tarło od dobrze prowadzonej pracy hodowlanej. MS-222 nie służy do przygotowania zawiesiny hypofizy ani do płukania ikry. Jego rola jest związana z dobrostanem ryb, bezpieczeństwem obsługi i ograniczeniem strat materiału rozrodczego.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne czynności wykonywane w trakcie sztucznego tarła, bo w wylęgarni używa się kilku preparatów i każdy ma inne zadanie. MS-222 nie jest rozcieńczalnikiem hypofizy. Przy hypofizacji chodzi o przygotowanie zawiesiny preparatu hormonalnego, zwykle w odpowiednim roztworze fizjologicznym, tak aby można było podać dawkę iniekcyjnie i pobudzić dojrzewanie gamet. Samo MS-222 nie wywołuje owulacji ani spermiacji, tylko działa znieczulająco na układ nerwowy ryby. Nie należy też łączyć go z płukaniem i odklejaniem ikry. Do odklejania jaj ryb karpiowatych stosuje się inne metody i roztwory, zależnie od gatunku oraz technologii, na przykład zawiesiny glinki, mleka, taniny albo specjalne procedury mechanicznego mieszania i przepłukiwania. Ich celem jest usunięcie kleistości osłonek jajowych, żeby ikra nie zlepiała się w aparatach inkubacyjnych. MS-222 nie pełni takiej funkcji. Błędem jest także traktowanie go jako środka stymulacji hormonalnej. Stymulacja hormonalna to obszar hypofizacji albo użycia analogów GnRH z dodatkami dopaminolitycznymi, a nie znieczulenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro preparat jest używany przy tarle, to ktoś zakłada, że bezpośrednio wpływa na rozród. A tu jego zadanie jest bardziej techniczne i zootechniczne: uspokoić tarlaka, zmniejszyć stres i ułatwić bezpieczne pozyskanie ikry lub nasienia.