Które z przedstawionych na ilustracjach wyrobów medycznych można poddawać myciu i dezynfekcji w myjni-dezynfektorze dla narzędzi chirurgicznych?

A. 2, 4
B. 2, 3
C. 1, 2
D. 3, 4
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2020 (arkusz Z.20-SG-20.06).
Odpowiedź 2, 3 jest właściwa, bo właśnie te wyroby można traktować jak typowe narzędzia wielorazowego użytku przeznaczone do automatycznego mycia i dezynfekcji w myjni-dezynfektorze dla narzędzi chirurgicznych. Kluczowe jest tu nie samo to, że coś wygląda jak sprzęt medyczny, ale czy producent dopuszcza taki sposób dekontaminacji w instrukcji użycia. W praktyce chodzi o wyroby odporne na działanie wody, detergentów enzymatycznych lub alkalicznych, temperatury procesu oraz płukania końcowego. Zgodnie z dobrą praktyką i wymaganiami norm z grupy PN-EN ISO 15883, proces w myjni-dezynfektorze musi być walidowany, powtarzalny i dobrany do rodzaju wsadu. Narzędzia powinny być rozłożone, otwarte w przegubach, nieprzeładowane i ułożone tak, żeby strumień wody docierał do wszystkich powierzchni. Moim zdaniem to jest jedna z ważniejszych zasad w sterylizatorni, bo nawet najlepsza sterylizacja nie naprawi źle umytego narzędzia. Myjnia-dezynfektor usuwa zanieczyszczenia organiczne i wykonuje dezynfekcję, zwykle termiczną, ale nie zastępuje sterylizacji, jeśli wyrób ma być jałowy. Po zakończeniu cyklu trzeba jeszcze ocenić czystość, kompletność, wysuszenie, ewentualnie nasmarować przeguby preparatem zgodnym z procesem sterylizacji i dopiero potem pakować narzędzia.
W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcie wyrobu medycznego z wyrobem, który nadaje się do automatycznego mycia i dezynfekcji w myjni-dezynfektorze do narzędzi chirurgicznych. Nie każdy sprzęt używany przy pacjencie można po prostu włożyć do takiej myjni. Decydujące znaczenie ma instrukcja producenta, odporność materiałowa oraz konstrukcja wyrobu. Elementy delikatne, termolabilne, z elektroniką, optyką, przewodami, powłokami wrażliwymi na środki alkaliczne albo wyroby jednorazowe mogą zostać uszkodzone lub nie zostaną skutecznie umyte. To częsty błąd myślowy: skoro coś wymaga dezynfekcji, to nadaje się do każdej metody dekontaminacji. Niestety nie, metoda musi pasować do sprzętu. Wyroby oznaczone jako 1 i 4 nie powinny być wybierane razem z właściwymi, ponieważ nie spełniają kryteriów typowych dla narzędzi przeznaczonych do cyklu w myjni-dezynfektorze chirurgicznej albo wymagają innej procedury, np. ręcznego czyszczenia wstępnego, specjalnego programu, dezynfekcji niskotemperaturowej lub postępowania jak z wyrobem jednorazowym. Standardy oparte na PN-EN ISO 15883 wymagają, żeby proces był nie tylko wygodny, ale też zwalidowany i bezpieczny dla wyrobu. Jeżeli do wsadu trafi sprzęt nieprzystosowany, można uzyskać fałszywe poczucie bezpieczeństwa: urządzenie zakończy cykl, ale powierzchnie mogą pozostać zabrudzone, a sam wyrób może ulec korozji, rozszczelnieniu albo deformacji. Z mojego doświadczenia najlepiej zawsze zaczynać od pytania: czy producent pozwala na myjnię-dezynfektor i jaki program zaleca? Dopiero potem wybiera się kosz, adaptery, detergenty i parametry procesu.