Prawidłowa odpowiedź wynika z samej zasady działania instalacji antenowej ze wzmacniaczami montowanymi przy antenach. Tego typu wzmacniacze są zasilane tzw. zasilaniem po kablu koncentrycznym, czyli prąd stały jest podawany z zasilacza lub z tunera/odbiornika od strony zwrotnicy w kierunku anteny. Żeby to w ogóle mogło działać, zwrotnica musi umożliwiać przepływ prądu stałego pomiędzy wejściem i wyjściem, inaczej wzmacniacz przy antenie po prostu nie dostanie zasilania i przestanie wzmacniać sygnał. Moim zdaniem to jest taki typowy „przekos” w praktyce: ktoś wymienia element na pozornie podobny, wszystko wygląda dobrze, złącza pasują, pasmo się zgadza, a instalacja nagle głuchnie, bo nowa zwrotnica blokuje DC. W dobrze zaprojektowanych instalacjach RTV-SAT zwraca się uwagę nie tylko na parametry w paśmie radiowym (tłumienie, dopasowanie, izolacja między wejściami), ale też właśnie na tor zasilania wzmacniaczy – zgodnie z dobrą praktyką trzeba sprawdzić, które wejścia zwrotnicy przepuszczają prąd stały, a które mają go odcięty. W katalogach producentów jest to zwykle oznaczane jako „DC pass” lub odpowiednią ikonką. W praktyce monterzy często stosują zasadę, że tam gdzie pracują wzmacniacze masztowe, wszystkie elementy po drodze – zwrotnice, rozgałęźniki, odgałęźniki – muszą mieć zapewnioną ścieżkę DC, przynajmniej na jednym torze. Brak tego powoduje typowe objawy: brak sygnału, albo sygnał bardzo słaby i niestabilny, szczególnie przy większych odległościach i dłuższych kablach. Dlatego przy wymianie uszkodzonej zwrotnicy nie wystarczy patrzeć tylko na zakres częstotliwości, trzeba bezwzględnie dopilnować, żeby nowa konstrukcja umożliwiała przepływ prądu stałego między wejściem a wyjściem odpowiedniego toru, tak jak wymaga tego projekt danej instalacji.
W instalacjach telewizyjnych ze wzmacniaczami masztowymi bardzo łatwo pomylić funkcję mechanicznych przełączników, dodatkowych gniazd czy zabezpieczeń z faktyczną potrzebą zapewnienia zasilania tym urządzeniom. Wiele osób myśli, że wystarczy gdzieś „dodać wyłącznik zasilania” albo osobne gniazdo i sprawa załatwiona. Tymczasem kluczowa jest ciągłość toru prądu stałego po kablu koncentrycznym pomiędzy zasilaczem (lub tunerem) a samym wzmacniaczem przy antenie. Zwrotnica, która miałaby wyłącznik zasilania wzmacniacza, może brzmieć rozsądnie, ale w typowych instalacjach RTV/SAT zasilanie wzmacniacza jest realizowane albo z osobnego zasilacza wpiętego do linii, albo bezpośrednio z dekodera. Dokładanie wyłącznika w zwrotnicy niczego nie poprawia, a często tylko komplikuje eksploatację. Z punktu widzenia norm i dobrych praktyk ważniejsze jest, aby tor zasilania był stabilny, o odpowiedniej wydajności prądowej i bez zbędnych elementów, które mogą wprowadzać dodatkową rezystancję lub niepewny styk. Pojawia się też pomysł dodatkowego gniazda zasilania wewnątrz zwrotnicy. W praktyce takie rozwiązania stosuje się raczej w specjalizowanych rozgałęźnikach z wbudowanym zasilaczem, a nie w typowych zwrotnicach pasywnych. Dodatkowe gniazdo nie rozwiązuje podstawowego problemu, jeśli sama konstrukcja zwrotnicy blokuje przepływ prądu stałego w torze sygnałowym. To jest taki częsty błąd myślowy: skupiamy się na „miejscu podłączenia zasilania”, zamiast na tym, czy prąd faktycznie może przepłynąć do wzmacniacza. Jeszcze poważniejszym nieporozumieniem jest przekonanie, że zwrotnica powinna blokować przepływ prądu stałego między wejściem a wyjściem. Tego typu elementy, oznaczane jako „DC block”, stosuje się tam, gdzie zasilania nie chcemy – na przykład przy wejściu do odbiornika, który nie jest przystosowany do przyjmowania napięcia z linii, albo przy ochronie czułych urządzeń pomiarowych. Ale jeśli wzmacniacz jest montowany przy antenie i ma być zasilany po kablu, to blokowanie DC w zwrotnicy powoduje natychmiastowy brak zasilania. Sygnał może nawet przejść w paśmie radiowym, ale wzmacniacz będzie „martwy”. Dobre praktyki branżowe mówią wprost: w torach zasilających wzmacniacze masztowe i przedwzmacniacze antenowe należy stosować elementy z przepustem prądu stałego, zwykle oznaczone jako „DC pass” na jednym lub kilku wyjściach. Przy wymianie zwrotnicy trzeba więc zawsze sprawdzić, które wejścia przepuszczają DC, a które są odseparowane kondensatorowo. Skupianie się wyłącznie na dodatkowych gniazdach lub wyłącznikach odciąga uwagę od najważniejszego – ciągłości toru zasilania i poprawnej współpracy wszystkich elementów instalacji.